Niezrozumiała cisza zapadła nad sprawą ujawnienia aneksu do raportu o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Zapytana w listopadzie tego roku o wspomniany dokument szefowa Kancelarii Prezydenta RP Małgorzata Sadurska wyjaśniła, że decyzja należy do Andrzeja Dudy. Pytanie prowadzącego program telewizyjny było jak najbardziej uzasadnione w kontekście trwającego procesu uwalniania dokumentów ze zbioru zastrzeżonego Instytutu Pamięci Narodowej. Nad każdym pochylić się muszą najpierw archiwiści ze służb specjalnych RP, w szczególności wojskowych, jako że do zbioru tego trafiły materiały ludowego Wojska Polskiego. Część z zawartych w nich informacji jest aktualna i ich ujawnienie zagroziłoby bezpieczeństwu państwa polskiego – przynajmniej teoretycznie, bo żyjemy w erze szpiegostwa satelitarnego. Codziennie jednak zbiór zastrzeżony maleje, a akta z niego pochodzące trafiają do różnych katalogów z oznaczeniem „Z”. Wiadomo, że procedura ta kiedyś się skończy i „zetki” staną się w większości jawne. Co zatem z tajnym aneksem do raportu o likwidacji WSI?
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

