logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Esbecy wciąż bez wyroku

Piątek, 9 grudnia 2016 (20:41)

Prokuratorzy Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Rzeszowie od początku działalności, czyli od 1 sierpnia 2000 r., przeprowadzili 60 śledztw w sprawach przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy aparatu represji PRL w okresie stanu wojennego oraz na przestrzeni lat 80.

Okazją do podsumowań działalności pionu śledczego IPN w Rzeszowie, podobnie zresztą jak w innych oddziałach – jest zbliżająca się 35. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, który pochłonął wiele ofiar śmiertelnych, a jego konsekwencje są obecne w przestrzeni publicznej do dzisiaj. Z 60 śledztw prowadzonych na przestrzeni lat działalności Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Rzeszowie część zakończyła się skierowaniem do sądu aktów oskarżenia.

Tak było w sprawie Józefa K., komendanta wojewódzkiego MO w Przemyślu, oskarżonego o to, że 12 grudnia 1981 r., a więc dzień przed uchwaleniem przez Radę Państwa dekretu o wprowadzeniu stanu wojennego, wydał bezprawną decyzję o zatrzymaniu i internowaniu Waldemara Mikołowicza – działacza NSZZ „Solidarność” z Jarosławia.

– Choć nie byłem prawnikiem, ale na dokumencie – decyzji o moim aresztowaniu zauważyłem przekreślony napis „internować 13 grudnia” i poprawiony na 12 grudnia z parafką m.in. komendanta Józefa K. To wskazuje, że ludzie ci wyprzedzali decyzje swoich mocodawców i w moim przypadku wyprzedzili nawet stan wojenny – powiedział NaszemuDziennikowi.pl Waldemar Mikołowicz.

To spowodowało, że działacz „S” został internowany na okres od 13 grudnia 1981 r. do 11 października 1982 r. i spędził ten czas w Ośrodku Odosobnienia w Uhercach, w Nowym Łupkowie, a także w Załężu k. Rzeszowa. Sąd Okręgowy w Przemyślu jednak umorzył postępowanie w sprawie Józefa K. z uwagi na zgon oskarżonego.

Kolejna sprawa dotyczy postępowania przeciwko komendantowi wojewódzkiemu MO w Krośnie. Był on oskarżony o popełnienie w ciągu 70 przestępstw bezprawnego internowania (w okresie od 12 grudnia 1981 r. do 22 lipca 1982 r.) – wspólnie i w porozumieniu z innymi nieustalonymi osobami – osób podejrzewanych o przynależność do NSZZ „Solidarność”. Ostatecznie Sąd Okręgowy w Krośnie – w oparciu o opinię biegłych lekarzy sądowych – zawiesił postępowanie wobec komendanta wojewódzkiego MO w Krośnie ze względu na stan zdrowia oskarżonego.

Sąd Okręgowy w Krośnie zawiesił też – z tych samych względów – postępowanie przeciwko zastępcy komendanta wojewódzkiego MO w Krośnie ds. SB. Został on oskarżony o popełnienie 70 przestępstw bezprawnego internowania od 12 grudnia 1981 r. do 22 lipca 1982 r., wspólnie i w porozumieniu ze swoim szefem oraz innymi nieustalonymi funkcjonariuszami – osób podejrzewanych o przynależność do NSZZ „Solidarność”, ale do więzienia nie trafił.

Podobną sprawę prokuratorzy KŚZpNP IPN w Rzeszowie prowadzili przeciwko komendantowi wojewódzkiemu MO w Rzeszowie. Został on oskarżony o zbrodnie komunistyczne polegające na internowaniu 82 osób – członków NSZZ „S” w okresie od 12 grudnia 1981 r. do 20 maja 1982 r. w Rzeszowie. Wyrokiem skazującym Sądu Rejonowego w Cieszynie oskarżony został skazany na karę 3 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.

W tej chwili w rękach prokuratorów KŚZpNP IPN w Rzeszowie jest pięć śledztw dotyczących przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie stanu wojennego oraz na przestrzeni lat 80. W przypadku dwóch wydano postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Dotyczą one byłego naczelnika Wydziału Śledczego SB KW MO w Krośnie.

– Ciąży na nim zarzut popełnienia – w ciągu – 70 przestępstw bezprawnego internowania – wspólnie i w porozumieniu z ówczesnym komendantem MO w Krośnie i jego zastępcą ds. SB – osób podejrzewanych o przynależność do NSZZ „S” w okresie od 12 grudnia 1981 r. do 7 grudnia 1982 r. – wyjaśnia Beata Śmiechowska, p.o. naczelnik KŚZpNP IPN w Rzeszowie. Z kolei byłemu komendantowi wojewódzkiemu MO w Krośnie prokuratorzy zarzucają (w okresie od marca 1981 r. do września 1988 r.) złośliwe i uporczywe naruszanie praw pracowniczych wobec ówczesnego komendanta posterunku MO w Lutowiskach.

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl