We wtorek w południe sejmowa Komisja Sprawiedliwości pozytywnie zaopiniowała poprawki PiS o charakterze redakcyjno-legislacyjnym. Negatywnie zaopiniowano zaś wniosek Nowoczesnej o odrzucenie projektu. Wcześniej, we wtorek Sejm odesłał do Komisji Sprawiedliwości ten projekt w celu zaopiniowania zgłoszonych poprawek.
Sejm ma głosować nad uchwaleniem ustawy podczas obecnego posiedzenia – na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi.
W sejmowej debacie Waldemar Buda (PiS) mówił, że PiS popiera projekt i wnosi o odrzucenie poprawek opozycji, która m.in. chce, aby odroczyć wejście ustaw w życie. Według posła, opozycji chodzi o to, by następcę prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego (którego kadencja jako sędziego wygasa 19 grudnia – PAP) wybierać według obecnej ustawy o TK i by dokonała tego obecna większość Zgromadzenia Ogólnego TK.
Opozycja była przeciwna projektowi. Krzysztof Brejza (PO) mówił posłom PiS, że tak jak władza stanu wojennego podporządkowała sobie sądy i prokuraturę, „tak samo wy chcecie skopiować tamte rozwiązania i podporządkować władzy wykonawczej TK i wymiar sprawiedliwości”. Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) wniosła o odrzucenie projektu, bo „to nekrolog demokracji i państwa prawa”. Maciej Masłowski (Kukiz’15) powiedział, że jedynym dobrym rozwiązaniem jest pomysł jego klubu, by na nowo zaprzysiąc wszystkich sędziów TK i by Sejm wybierał ich większością 2/3 głosów. Krzysztof Paszyk (PSL) zapowiedział, że klub nie poprze projektu.
Projekt m.in. z mocy prawa unieważniałby niedawny wybór trzech sędziów TK jako kandydatów dziewięciorga sędziów TK na nowego prezesa Trybunału. Według projektu, w przypadku konieczności nowej procedury ws. prezesa do czasu jego powołania TK kieruje sędzia TK, „któremu prezydent RP w drodze postanowienia powierzy pełnienie obowiązków prezesa”. Byłby to sędzia TK o „najdłuższym stażu pracy w sądownictwie powszechnym lub w administracji państwowej szczebla centralnego na stanowiskach związanych ze stosowaniem prawa”. Najdłuższy taki staż ma sędzia Julia Przyłębska.
Pełniący obowiązki prezes w miesiąc od ogłoszenia ustawy przeprowadzałby procedurę przedstawienia prezydentowi kandydatów na prezesa TK. W zwołanym przez niego ZO uczestniczyć mają sędziowie, „którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta” (chodzi o wybranych do TK w grudniu ub.r. Mariusza Muszyńskiego, Lecha Morawskiego i Henryka Ciocha, których Rzepliński nie dopuszcza do orzekania w TK i do udziału w ZO).
Projekt stanowi, że sędzia TK może – w miesiąc od wejścia w życie ustawy o statusie sędziów TK – przejść w stan spoczynku „w związku z wprowadzeniem w trakcie trwania jego kadencji nowych zasad realizacji obowiązków sędziego”.
Według projektu obecne Biuro Trybunału przestałoby istnieć 1 stycznia 2018 r. – zastąpiłyby je Kancelaria Trybunału i Biuro Służby Prawnej Trybunału. Zlikwidowane ma być stanowisko szefa Biura TK.
Co do zasady wszystkie trzy ustawy mają wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia w dzienniku ustaw. Między innymi przepisy co do procedury wyłaniania kandydatów na prezesa oraz likwidacji stanowiska szefa Biura TK mają wejść w życie w dniu po tym ogłoszeniu. Straci też co do zasady moc obecna ustawa o TK z 22 lipca.

