logo
logo

Zdjęcie: NBP/ -

Moneta w hołdzie ofiarom pacyfikacji „Wujka”

Środa, 14 grudnia 2016 (05:18)

Okolicznościową monetą kolekcjonerską Narodowy Bank Polski uczcił 35. rocznicę krwawej pacyfikacji kopalni „Wujek” w Katowicach, gdzie z rąk Milicji i ZOMO zginęło 9 górników, a 21 odniosło rany.

Po 13 grudnia 1981 r., w reakcji na wprowadzenie stanu wojennego, zastrajkowało ponad sto zakładów w całej Polsce. Robotnicze protesty rozbijano siłą. Najbardziej krwawe wydarzenie związane jest z pacyfikacją kopalni „Wujek” w Katowicach. Komunistyczna, reżimowa władza była na tyle zdeterminowana, aby utrzymać rządy, że nie zawahała się strzelać do górników. Ówczesny szef MSW Czesław Kiszczak 13 grudnia 1981 r. w szyfrogramie do jednostek Milicji Obywatelskiej, wykorzystując swoje uprawnienia, miał wydać rozkaz do użycia broni wobec górników z kopalń „Manifest Lipcowy” i „Wujek”. Kiszczak temu zaprzeczał, twierdząc, że kiedy szef śląskiej MO zwracał się do niego o pozwolenie na użycie broni w kopalni „Wujek”, on zakazał tego. Co więcej, nakazał wycofania oddziałów MO i wojska z terenu kopalni. Fakty jednak temu przeczą. Od kul ZOMO poległo 9 górników, a 21 zostało rannych. Kiedy górnicy, którzy przeżyli, opuszczali teren kopalni, zomowcy utworzyli szpaler i okładali każdego pałkami.

Milicja i ZOMO przyjechały do kopalni, żeby zabijać. Świadczy o tym m.in. fakt, że funkcjonariuszom uczestniczącym w pacyfikacji „Wujka” rozkazano przestrzelić broń. Nie pozostał też ślad po pociskach wydobytych z ciał zamordowanych górników. Wszystko to wskazuje, że zbrodnia była zaplanowanym działaniem, a ci, którzy strzelali, mieli poczucie bezkarności. Procesy przeciwko sprawcom krwawych pacyfikacji śląskich kopalń ruszyły dopiero w latach 90. W 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Katowicach zapadł wyrok w procesie skazujący 14 byłych zomowców z plutonu specjalnego, którzy brali udział w pacyfikacji kopalń „Wujek” i „Manifest Lipcowy”. Sąd orzekł, że bezpośredni sprawcy pacyfikacji kopalń wyposażeni w broń ostrą, strzelając, musieli sobie zdawać sprawę, że robią to, aby zabić. Sąd uznał ich za winnych zbrodni komunistycznej, skazując na kary więzienia od 3,5 do 6 lat. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżone wyroki. Jednak faktyczni sprawcy masakry w kopalni „Wujek”: Kiszczak i Jaruzelski, nie doczekali się osądzenia za życia.

35. rocznicę pacyfikacji kopalni „Wujek” w sposób wyjątkowy upamiętnia NBP, wprowadzając do obiegu srebrną monetę kolekcjonerską. Rewers srebrnej dziesięciozłotówki zaprojektowanej przez Dobrochnę Sarajewską przedstawia wizerunek krzyża z dziewięcioma górniczymi lampkami symbolizującymi zamordowanych górników, a także wizualizację wyłomu w murze otaczającym kopalnię, przez który wkroczyli milicjanci i zomowcy. Natomiast na awersie obok znaku orła ustalonego dla godła Rzeczypospolitej w tle widnieje stylizowany wizerunek szybu Krakus w kopalni „Wujek”. 

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl