Tak Fundacja Lux Veritatis odpowiada na zarzuty, jakie pojawiły się w lokalnej prasie. Na łamach dziennika „Nowości”, którego właścicielem jest niemiecki koncern prasowy, opublikowany został m.in. list otwarty firmy Nova Trading do władz Torunia. Funkcjonujące na terenie Portu Drzewnego przedsiębiorstwo twierdzi, że jeśli przy geotermii powstaną termy i strefa uzdrowiskowa, to firma będzie musiała ograniczyć działalność, inwestycje i zwolnić ludzi. W ślad za tym ruszyła kampania straszenia w mediach mieszkańców miasta, że strefa uzdrowiskowa spowoduje kłopoty dla przedsiębiorstw w pobliżu planowanych term. Ta sprawa miała też podobno podzielić radę miejską w Toruniu.
Tymczasem prawda wygląda zupełnie inaczej. Fundacja Lux Veritatis stara się o ustanowienie terenów uzdrowiskowych w Toruniu, ale bez szkody dla lokalnych firm, gdyż ich interesy w żaden sposób nie zostaną naruszone. – Właściciele i pracownicy firm zlokalizowanych w pobliżu toruńskiej geotermii mogą czuć się bezpieczni. Zgodnie z ustawą o uzdrowiskach miasto może tak zaplanować strefy uzdrowiskowe (tzw. strefę A, B i C), żeby nie objęła ona tych zakładów przemysłowych – tłumaczy Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis.
I rzeczywiście, przykład wielu miast uzdrowiskowych pokazuje, że funkcjonują w nich obok siebie sanatoria, zakłady lecznicze, szpitale i zakłady przemysłowe. – Teraz przedsiębiorcy stosują już nowoczesne technologie emitujące mniej zanieczyszczeń, hałasu. Takie firmy w niczym nie przeszkadzają uzdrowiskom. Większym zagrożeniem jest dla terenów uzdrowisk smog powstający na skutek spalin samochodowych i emisji CO2 przez piece domowe niż przemysł – podkreśla Andrzej Radziszewski, współwłaściciel firmy sprzedającej maszyny i agregaty przemysłowe.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

