logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Ocalone dziecko

Sobota, 17 grudnia 2016 (02:27)

Dzięki Mary Wagner zostało uratowane poczęte dziecko. Groziła mu śmierć w jednej z kanadyjskich placówek aborcyjnych

Do zdarzenia doszło podczas wizyty Mary Wagner w kanadyjskiej placówce aborcyjnej Bloor West Village Women’s Center 12 grudnia br., we wspomnienie Matki Bożej z Guadalupe. Poinformowała o tym w liście do Polaków Jane Wagner, mama obrończyni życia.

„Wczoraj w klinice udało się uratować dziecko. Mary wierzy, że to prezent od Matki Bożej z Guadalupe, z okazji Jej święta” – napisała w liście przesłanym do Jacka Kotuli, szefa Fundacji PRO – Prawo do Życia na Podkarpaciu.

Jak relacjonuje na swojej stronie facebookowej Jane Wagner, wchodząc do budynku, Mary spotkała młodą kobietę w stanie błogosławionym, nawiązała z nią rozmowę, po której kobieta opuściła placówkę. Mary w dalszym ciągu prosi o modlitwę w intencji matki, by została wierna swemu wyborowi i poczęte dziecko mogło się urodzić.

Za swoją pomoc, udzielone wsparcie Mary zapłaciła wysoką cenę. Po 40 minutach obrończyni życia została wyprowadzona w kajdankach przez funkcjonariuszy z kliniki i trafiła do aresztu. Podobnie jak rok temu, dokładnie 12 grudnia. Wówczas również „naraziła placówkę na straty materialne”, ponieważ po rozmowie z Mary trzy kobiety, które nosiły się z zamiarem dokonania aborcji, opuściły klinikę. A obrończyni życia spędziła w więzieniu prawie 5 miesięcy.

Mary Wagner jest gotowa spędzić w więzieniu o wiele dłuższy okres, byle tylko zwrócić uwagę świata na dramat aborcji, jaki dokonuje się w Kanadzie.

Spektakularne ocalenia życia przekonują, jak istotna jest nasza modlitwa, poświęcenie, prosty gest pomocy matkom, które wahają się, czy urodzić swoje dzieci.

– Każdy z nas jest powołany do ewangelizacji. Czy się modlimy, czy dajemy świadectwo, to nie pozostaje bez echa, Pan Bóg działa, choć pewnie dopiero w Niebie przekonamy się, komu i jak pomogliśmy – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jacek Kotula. Mocy modlitwy, skutków ofiarowanego trudu doświadczył osobiście. W ciągu 2 lat w Rzeszowie Fundacja PRO – Prawo do Życia zorganizowała ponad 30 pikiet antyaborcyjnych. Szef fundacji kilkakrotnie stawał przed sądem. Było warto, w efekcie działań obrońców życia rzeszowski Szpital Pro-Familia zaprzestał aborcji.

Małgorzata Jędrzejczyk

Aktualizacja 17 grudnia 2016 (02:27)

Nasz Dziennik