logo
logo
zdjęcie

Dr Zbigniew Kuźmiuk

To był dobry rok dla Polski i Polaków

Poniedziałek, 2 stycznia 2017 (10:33)

Mimo niepewności związanych z konfliktem zbrojnym, który toczy się na Ukrainie i został spowodowany agresywnymi działaniami Rosji, a także kryzysem, który ma miejsce w Unii Europejskiej w związku z falą imigrantów i Brexitem, można uznać rok 2016 za dobry dla Polski i Polaków.

Prezydent Andrzej Duda i rząd Beaty Szydło konsekwentnie realizują zobowiązania zawarte w programach wyborczych i mimo że wymaga to znaczących dodatkowych środków budżetowych, to równowaga finansów publicznych zostaje zachowana.

Według ostatniego badania CBOS, aż 63% badanych uważa, że rok 2016 był dobry dla nich osobiście, 62% dla ich rodziny, a 63% dla ich zakładu pracy, i są to oceny znacznie lepsze niż za rok 2015, zresztą najwyższe od momentu rozpoczęcia pomiarów.

Rzeczywiście rząd już w grudniu 2015 dokonał takich zmian w budżecie państwa przygotowanym na rok 2016 przez rząd PO – PSL, aby znaleźć dodatkową kwotę 17 mld zł na sfinansowanie od 1 kwietnia programu „Rodzina 500+” i jest on bezkolizyjnie realizowany.

Z programu korzysta ok. 3,8 mln dzieci. Poprawia on sytuację materialną rodzin wychowujących dzieci, ponieważ zmniejsza się wyraźnie liczba rodzin obejmowanych pomocą społeczną.

Programem jest objętych średnio 52,2% dzieci do 18. roku życia, przy czym w gminach wiejskich jest to aż 61% dzieci, w gminach miejsko-wiejskich 56% dzieci i w gminach miejskich 44% dzieci.

Program już spowodował, że bieda wśród dzieci praktycznie znikła, w ubóstwie skrajnym na koniec tego roku będzie mniej niż 1% dzieci.

Rezultatem „Rodzina 500+” jest także aż o 14,5 tysiąca zarejestrowanych ciąż więcej do końca listopada tego roku niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Kolejnym swoistym kamieniem milowym reform realizowanych przez prezydenta i rząd jest podwyżka płacy minimalnej aż o 150 zł do 2 tys. zł miesięcznie brutto i wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej (do tej pory w ogóle jej nie było), która od 1 stycznia 2017 roku będzie wynosiła 13 zł.

To pierwsze kroki wymuszania podwyżek płac w gospodarce, a jednocześnie wymuszania innowacyjności, co z kolei pozwoli na osiąganie przedsiębiorcom w przyszłości wyższej wartości dodanej, a tym samym zapewni możliwość realizowania ambitniejszej polityki płacowej.

Zresztą najniższe od 25 lat bezrobocie (stopa bezrobocia zaledwie 8,2% na koniec listopada) i postępujący rynek pracownika, a nie – jak to było do tej pory – pracodawcy, w oczywisty sposób będzie wymagał wyższego poziomu płac i tylko innowacyjna gospodarka wytwarzająca produkty i usługi pozwalające na osiąganie wyższej niż do tej pory wartości dodanej może pozwolić na utrzymanie się na rynku.

Zwieńczeniem tego rodzaju decyzji była uchwalona pod koniec roku ustawa o obniżeniu wieku emerytalnego kobiet do lat 60, a mężczyzn do 65, która – jak to ujął przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda – przywróciła godność pracownikom w Polsce.

W kampanii roku 2011 zarówno ówczesny prezydent Komorowski, jak i premier Tusk wręcz zapewniali, że podwyższenia wieku emerytalnego nie będzie, a mimo to już na wiosnę 2012 roku takie rozwiązanie zostało przeforsowane.

Później koalicja PO – PSL zdecydowała się na „zmielenie” ok. 3 mln podpisów w sprawie referendum dotyczącego wieku emerytalnego, a przewodniczący „Solidarności” przedstawiający w Sejmie wniosek w tej sprawie został przez premiera Tuska nazwany pętakiem.

Powrót do poprzedniego wieku był więc przywróceniem godności polskim pracownikom i dlatego zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i rząd Beaty Szydło z taką determinacją dążyli do realizacji tego zobowiązania wyborczego.

Rząd Beaty Szydło wprowadził w roku 2016 jeszcze cały szereg decyzji służących ludziom i gospodarce, ale trzy przedstawione powyżej mają zasadnicze znaczenie z punktu widzenia oceny przez Polaków roku 2016.

Opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna ma oczywiście na ten temat zupełnie inne zdanie, ale cytowany wcześniej poziom zadowolenia Polaków dobitnie pokazuje, jak jest ona oderwana od zwykłych ludzi i ich problemów.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Autor jest finansistą, posłem do Parlamentu Europejskiego.

Aktualizacja 2 stycznia 2017 (10:54)

NaszDziennik.pl