– Szkolenie ma doprowadzić do tego, byście byli gotowi do podjęcia służby w wojsku, w oddziałach obrony terytorialnej kraju, ale przede wszystkim, byście byli zdolni do współdziałania z wojskiem w wysiłku proobronnym także w życiu codziennym – powiedział Macierewicz.
– Byście stali się zalążkiem tej siły, która na co dzień utrzymuje Naród w gotowości, w zdolności do odparcia każdego zagrożenia, w świadomości, że bez siły zbrojnej, bez zdolności do podjęcia walki czynnej nie ma niepodległości – dodał.
Podkreślił, że choć większość rozpoczynających szkolenie wywodzi się z działających od lat organizacji, jak nawiązujący do tradycji piłsudczykowskich Związek Strzelecki czy też Legia Akademicka, to liczna jest też reprezentacja organizacji proobronych, które powstały w ostatnich latach.
Jak powiedział, była to „odpowiedź na potrzebę współczesną, na konieczność wstrząśnięcia zmurszałym gmachem, który nie był zdolny do rzeczywistego stawienia czoła niebezpieczeństwom, jakie przed Polską stanęły”.
– To właśnie zryw polskiej młodzieży ostatnich lat sprawił, że została podjęta działalność na rzecz przeorganizowania polskiego wojska, tak żeby otworzyło się na potrzeby Narodu, tak żeby było zdolne na powrót stać się immanentną częścią Narodu, a nie wyodrębnioną, zamkniętą we własnej skorupie organizacją żyjącą wyłącznie własnym życiem. Wojsko jest częścią Narodu, wy jesteście tym łącznikiem, który na nowo przywraca wojsko Narodowi – mówił szef MON.
Zdaniem Macierewicza, armia zawodowa w żadnym państwie, które znajduje się w takiej sytuacji geopolitycznej jak Polska, nie wystarczy; konieczna jest obrona terytorialna, do służby w której przygotowują organizacje proobronne.
– Będąc na wschodniej flance NATO, pod nieustanną presją zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej, w sytuacji, gdy głównym narzędziem pierwszego uderzenia ze strony rosyjskiej jest wojna hybrydowa, rozwój takiej formacji jak obrona terytorialna […] był konieczny, zresztą był odpowiedzią na spontaniczną reakcję społeczeństwa – powiedział. Podkreślił, że wiele stowarzyszeń powstało po rosyjskiej agresji wobec Ukrainy w 2014.
Macierewicz ubolewał, że w Polsce na skutek zmian w siłach zbrojnych „rozluźniła się relacja między wojskiem a społeczeństwem”, a „olbrzymia część młodzieży została pozbawiona w ogóle wiedzy o tym, jak wygląda wysiłek proobronny”.
O rozpoczynających szkolenie powiedział, że to ludzie już dobrze przygotowani do służby wojskowej, którzy „reprezentują tę część polskiej młodzieży, która świadoma niedostatków polskiego systemu obronnego, zaczęła sama organizować struktury proobronne, ćwiczyć, wymuszać na państwie polskim zdynamizowanie struktury obronnej polskiej armii”.
Główny cel rozpoczętego w sobotę szkolenia to przygotowanie komponentów organizacji paramilitarnych do udziału w egzaminie sprawdzającym ich zdolność do współpracy z wojskiem.
Szkolenie, z wykorzystaniem ośrodków wojskowych, ma trwać blisko rok. Specjaliści z pododdziałów będą się szkolić w łączności, pierwszej pomocy medycznej i działaniach logistycznych, by przygotować się do współpracy z wojskiem. W sobotę żołnierze instruowali adeptów m.in., jak przyjmować pozycję zasadniczą i swobodną na komendy „baczność” i „spocznij”.
Kursanci otrzymali „Vademecum strzelca”, które ma być wspólnym minimum programowym dla organizacji paramilitarnych i klas mundurowych. Zwiera ono m.in. podstawowe informacje o polskich Siłach Zbrojnych, międzynarodowym prawie humanitarnym konfliktów zbrojnych i musztrze.
W szkoleniu biorą udział przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji, które zakwalifikowały się w programie „Paszport” sprawdzającym umiejętności ochotników i stowarzyszeń we współdziałaniu z jednostkami wojskowymi. Rok szkoleniowy zakończy się egzaminem.
Włączenie organizacji paramilitarnych do systemu bezpieczeństwa państwa, w tym przygotowania rezerw mobilizacyjnych, było przed dwoma laty tematem pierwszego kongresu ok. 120 organizacji proobronnych współpracujących z MON i klas mundurowych, które działają w blisko 300 szkołach.
W ubiegłorocznym ćwiczeniu Anakonda po raz pierwszy wzięły udział organizacje proobronne, skupiona w nich młodzież uczestniczyła w ochronie przeprawy na rzece, kierowaniu ruchem i akcją otoczenia i przeszukania terenu.

