– Jego budowy nie traktujemy w kategoriach zasług własnych, ale zwykłej powinności. Jeśli ktoś za mnie oddał życie i tyle lat go wyzywano od bandytów czy zdrajców, to trzeba to zmienić – podkreśla Kotowski, który włodarzem miasta jest już ponad 10 lat.
Jak zauważa, na Kurpiach praktycznie nie było rodziny, w której nie byłoby partyzantów. Przez lata PRL robiono jednak wszystko, by pamięć o żołnierzach podziemia niepodległościowego zatrzeć albo zniesławić. Dziś wraz z przywracaniem pamięci odradza się też aktywność młodzieży. W Ostrołęce dynamicznie rozwija się harcerstwo.
A do 2023 roku powstać ma w Ostrołęce nowoczesna elektrownia węglowa.
– To ogromne wsparcie bezpieczeństwa i samowystarczalności energetycznej Polski, ale też ogromna szansa dla miasta i regionu – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prezydent miasta. I dodaje, że budowa nowego bloku to nadzieja na kilka tysięcy miejsc pracy podczas realizacji inwestycji, a także dodatkowe wpływy z podatków. Warto przypomnieć, że budowę elektrowni zarzucił poprzedni rząd PO – PSL, choć w przygotowania zainwestowano wówczas już grube miliony złotych. Decyzję udało się na szczęście dla regionu zmienić. Problemem dla miasta pozostaje sfinansowanie remontu mostu na drodze krajowej. Prawo w tym zakresie nie pozwala na rządowe wsparcie, a samorząd skazany jest na kredyt.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

