Taką deklarację szef MON Antoni Macierewicz otrzymał od swojego brytyjskiego odpowiednika Michaela Fallona i dowódcy sił USA w Europie gen. Curtisa Scaparrottiego.
– Wydaje się, że to najwyższy czas, żeby NATO włączyło się do wyjaśnienia tej sprawy, do wsparcia Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która w tej materii działa – powiedział Macierewicz wczoraj w Brukseli.
Według szefa MON, zwłaszcza amerykański generał, który jest też najwyższym dowódcą połączonych sił NATO w Europie, z przejęciem zareagował na przypomnienie dramatu sprzed prawie siedmiu lat. Scaparrotti znał osobiście kilku polskich dowódców wojskowych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku.
– Generał podkreślił, że odbiera to jako swój osobisty obowiązek – powiedział minister.
Jak dotąd amerykańska administracja w odpowiedzi na pytania mediów i grup obywateli odpowiadała, że jest gotowa wesprzeć polskie władze w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej, ale konieczne jest oficjalne zwrócenie się w tej sprawie przez władze Polski.
Wyspecjalizowane instytucje państw NATO – według polskich oczekiwań – mogą zaoferować przede wszystkim wsparcie eksperckie, a także przekazać posiadane informacje.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

