Do Sądu Najwyższego 1 marca trafił wniosek o zmianę decyzji lubelskiego sądu, który w 1999 r. tylko częściowo zrehabilitował Kiszkę skazanego przez PRL-owski sąd po tym, jak został złapany przez bezpiekę w 1961 r. Prokuratura Generalna kwestionuje ustalenia sądu, że czyny, za które został skazany, nie były działaniami na rzecz „niepodległego bytu państwa polskiego”.
Zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand w złożonej kasacji stwierdza, że nie można zgodzić się ze stwierdzeniem sądu, że skoro Kiszka działał poza zwartym oddziałem partyzanckim, to nie walczył o niepodległość Polski.
Z inicjatywą wniesienia kasacji wystąpiło Ministerstwo Obrony Narodowej. – Po wysłuchaniu argumentacji pana Kiszki minister wydał polecenie przygotowania takiego wniosku – mówi dyrektor generalny MON Bogdan Ścibut.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

