Już wkrótce przez Polskę przejdą Marsze dla Życia i Rodziny. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku swoje przywiązanie do tradycyjnych wartości zamanifestuje rekordowa liczba miast.
Celem każdego Marszu jest zmiana świadomości Polaków. Wychodzimy na ulicę i pokazujemy, że idea pro-life łączy miliony osób. A są to ludzie, którzy normalnie myślą i są za tradycyjną rodziną czy wychowywaniem dzieci bez seksedukacji. Do tej pory grupka osób ubrana na czarno, wsparta życzliwymi mediami, fałszowała rzeczywisty obraz.
„Czarne protesty” gromadziły niewielki odsetek kobiet. Dużą część demonstrujących stanowiły osoby o orientacji homoseksualnej lub powiązane z tym środowiskiem grupy biznesowe. Wystarczy wyjść na ulicę i każdy się przekona, że zdecydowana większość Polaków, kobiet i mężczyzn, jest za normalnością.
Marsze dla Życia pokazują prawdę. Wychodzimy na ulice, aby manifestować przywiązanie do tradycyjnych wartości. Często jesteśmy zmęczeni po całym tygodniu ciężkiej pracy. Mamy swoje problemy. Jesteśmy osobami w różnym wieku, z innym doświadczeniem zawodowym i wykształceniem. Ale wierzymy w to, że Polska zacznie bronić życie najmłodszych. Dlatego chcemy obudzić Polskę.
Tymi Marszami chcemy też budować wspólnotę. Gdy każdy zobaczy, ilu nas jest, jesteśmy w stanie skuteczniej walczyć o przyświecające nam idee. Może nasz optymizm udzieli się rządowi i wkrótce będziemy mówić o „dobrej zmianie” w kwestii ochrony prawa do życia ludzi na każdym etapie rozwoju? Obrona moralności jest możliwa. Panie i Panowie Parlamentarzyści! Członkowie rządu! Nie bójcie się stawać po stronie zdrowego rozsądku!
Czekamy, żeby objąć ochroną życie wszystkich obywateli Polski. Tych najmłodszych również.
Jeżeli chce się reformować kraj i zmieniać go na lepsze, to nie można kierować się sondażami, a przykazaniami i Słowem Bożym. A Jezus powiedział: „Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6,33). Wierzymy, że jak rząd Narodu, który przyjął Chrystusa za swojego Króla, opowie się po stronie Dekalogu, to takim ludziom Bóg będzie błogosławił. Łaski spłyną na nich i wtedy każde zmiany w Polsce będą możliwe. Okoliczności tak się ułożą, że nikt nam nie przeszkodzi w wywyższeniu Polski ponad inne kraje.
Ogromnie cieszy mnie to, że z każdym rokiem przybywa miast, w których ludzie chcą manifestować wartości pro-life. Niegdyś Marsze odbywały się tylko w kilku dużych miastach. W ubiegłym roku było ich już 155, a teraz wiemy, że będzie ich około 200. Kiedyś na Podkarpaciu był tylko marsz rzeszowski, później udało się zarazić Jarosław, Jasło i Dukle. Tych miast przybywa.
I tak po kawałku udaje się szerzyć idee pro-life. Polska jest za życiem, co tylko udowadniają nasze manifestacje. Tego faktu nic nie zmieni, żadna telewizja, żadne grupy nacisku, żadna feministka. A my swoją postawą natchniemy rząd do wyrażenia tego faktu w odpowiednich aktach prawnych.

