– To dokument obrazujący sądowe nękanie za obronę godności Ojca Świętego Jana Pawła II – ocenia Witold Tomczak postanowienie sądu.
Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście nakazał kuratorowi przeprowadzenie wywiadu środowiskowego dotyczącego osoby byłego posła. Jak wskazują prawnicy, jest to efekt uznania go za winnego zniszczenia rzeźby uwłaczającej godności Papieża w 2000 r. Sąd odstąpił od skazania Tomczaka, ale określił tzw. okres próby, który trwa rok. – Jest to konsekwencja zastosowania pewnej instytucji w prawie – przyznaje mec. Maciej Kryczka, jeden z obrońców Tomczaka. – To niestety zgodne z prawem, nawet jeżeli można by to traktować jako jakieś nękanie – mówi mec. Krzysztof Wąsowski, inny obrońca posła.
Tyle że sędzia Łukasz Grylewicz, przewodniczący X Wydziału Karnego, wydając postanowienie o wywiadzie środowiskowym, powołał się na przepis kodeksu karnego wykonawczego, który nie musi być obligatoryjnie stosowany. – Sąd nie musi, to zależy od praktyki w sądach – wskazuje mec. Wąsowski. Zdumienie budzi zakres wywiadu środowiskowego, który miał przeprowadzić kurator sądu w Kępnie. Grylewicz nakazał zwrócenie „szczególnej uwagi” na: „miejsce pobytu i pracy; źródło utrzymania i stan majątkowy; sytuację rodzinną; czy nadużywa alkoholu; czy wywiązuje się z nałożonych obowiązków; czy zapłacił świadczenie pieniężne/nawiązkę; czy naprawił szkodę”.
Były poseł, z zawodu lekarz, został w ten sposób potraktowany na równi ze zwykłymi chuliganami czy wandalami.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

