Chętnych na dołączenie do grupy farmaceutów pro-life, którzy nie godzą się na wydawanie w aptecznym okienku pigułek antykoncepcyjnych, wkładek domacicznych, tabletek poronnych czy prezerwatyw jest coraz więcej.
– Codziennie otrzymuję jakiegoś e-maila od osoby, która chce pracować w aptece pro-life. Uważam, że to dużo. Zgłaszają się nawet studenci, którym zależy, by odbyć staż właśnie w takiej aptece. Coraz więcej farmaceutów nie chce sprzedawać tabletek „po” ani środków antykoncepcyjnych – mówi „Naszemu Dziennikowi” Małgorzata Prusak, prezes Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski.
Stowarzyszenie wystosowało apel, w którym zachęca farmaceutów do poszukiwania pracy w aptekach pro-life. Organizacja oferuje pomoc w znalezieniu takich placówek. – Zapraszamy także do współpracy właścicieli aptek i kierowników aptek, którzy mogliby i chcieliby zaoferować pracę zgodną z sumieniem, gdyż – jak się okazuje – bardzo dużo osób właśnie takiej pracy poszukuje – zaznacza Prusak.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

