logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Brazylijski rząd wynegocjował mniejszą cenę za caracale niż gabinet Donalda Tuska – wskazuje Bartosz Kownacki Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Tak negocjowała Platforma

Piątek, 21 kwietnia 2017 (18:17)

W przypadku zakupu wojskowych śmigłowców Caracal na warunkach wynegocjowanych przez rząd PO – PSL Polska straciłaby kilka miliardów złotych.

 

Takie wnioski płyną z analizy warunków kontraktu wynegocjowanego przez poprzedni rząd z koncernem Airbus Helicopters w porównaniu z umową, jaką ten producent zawarł z Brazylią.

Brazylijczycy podpisali kontrakt ze spółką Eurocopter Group, której następcą jest Airbus Helicopters. Tamtejsze siły zbrojne kupiły 50 śmigłowców Eurocopter EC725 Super Cougar, który obecnie jest wytwarzany pod nazwą H225M Caracal. A te śmigłowce z kolei – także w ilości 50 sztuk – koncern AH oferował Polsce.

Z analizy Ministerstwa Obrony Narodowej wynika, że warunki umowy były dla Brazylii o wiele korzystniejsze niż w przypadku Polski.

Przede wszystkim Francuzi obniżyli cenę maszyn, bo na początku chcieli otrzymać za te maszyny 2,5 mld euro (ponad 10 mld zł), ale w wyniku negocjacji z rządem brazylijskim kwota ta zmalała do 1 mld 847 mln euro (czyli około 7,5-8 mld zł).

Tymczasem rząd koalicji PO – PSL wynegocjował za 50 śmigłowców Caracal kwotę około 3 mld euro (13 mld zł).

Wiceminister obrony Bartosz Kownacki przypomina, że poprzedni rząd zgodził się zresztą na zmniejszenie liczby zamawianych maszyn przy zachowaniu wartości kontraktu, bo pierwotnie przetarg miał obejmować 70 śmigłowców wielozadaniowych. I choć kontrakt brazylijski był finalizowany pod koniec poprzedniej dekady, czyli ponad pięć lat wcześniej niż doszło do wyboru oferty Airbusa w Polsce (2015), jednak nie usprawiedliwia to aż tak dużej różnicy cenowej. – W Brazylii rząd wynegocjował niższą kwotę za zamawiane helikoptery, a w Polsce rząd PO – PSL wynegocjował niższą liczbę śmigłowców – tłumaczy Kownacki.

Brazylia na innych warunkach

Z danych MON wynika, że skala zamówień i wyposażenia śmigłowców dla polskiej i brazylijskiej armii miała być podobna. Tym bardziej więc cena śmigłowców była dla nas mało korzystna.

Ówczesny prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva zamówił 24 maszyny w wersji podstawowej oraz po osiem maszyn dedykowanych specjalnie Marynarce Wojennej, Wojskom Lądowym i Siłom Powietrznym. Ponadto dwie maszyny kupiono w konfiguracji VIP, czyli do przewozu najważniejszych osób w państwie.

Umowa obejmowała też dostarczenie Brazylii trzech zestawów do nauki pilotażu oraz podstawowego zabezpieczenia logistycznego, co oznaczało, że producent zapewnił odbiorcy pełną dokumentację techniczną, sprzęt wsparcia logistycznego, części zamienne niezbędne do serwisowania maszyn przez pięć lat. Producent zadbać miał też o szkolenie pilotów i personelu technicznego.

Ale to, co zdecydowało o fiasku kontraktu na dostawy śmigłowców H225M Caracal, to brak umowy offsetowej, bo warunki zaproponowane przez koncern zbrojeniowy odrzuciło Ministerstwo Rozwoju. Zdaniem resortu, wartość offsetu była zbyt niska w porównaniu do wartości wojskowych helikopterów.

Wartość offsetu dla Brazylii była wyższa niż w Polsce (przekraczała 100 proc. wartości kontraktu przy zastosowaniu tzw. mnożników offsetowych), a jego główną częścią jest utworzenie konsorcjum Helibras – spółki powołanej przez brazylijski rząd i Airbus Helicopters, która wytwarza część podzespołów do śmigłowców i odpowiada za montaż finalny śmigłowców. Umowa offsetowa oznaczała też wybudowanie w Brazylii centrum szkoleniowego z symulatorami śmigłowców.

Tymczasem propozycja offsetu dla Polski była – zdaniem rządu – zbyt niska. Kownacki mówi, że offset proponowany przez AH miał wartość 3 mld zł wobec kontraktu o wartości 13 mld zł. Wiceszef MON powiedział posłom, że w tej sytuacji nie można zarzucać rządowi, iż nie godził się na tak duże przeszacowanie offsetu. Poza tym rząd nie chciał oddać Airbusowi kontroli nad Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 w Łodzi, gdzie Francuzi planowali utworzyć spółkę do montażu i serwisowania śmigłowców Caracal. To samo dotyczyło spółki, która zajmowałaby się eksportem i certyfikacją helikopterów.

– Brazylijczycy uzyskali z offsetu więcej niż Polacy – ocenia Bartosz Kownacki. I dlatego rząd nie mógł podpisać takiej umowy. – Jeśli popatrzymy na to, jakie warunki wynegocjowali Brazylijczycy, to trzeba przyznać, że nasza strategia negocjacyjna była słuszna. Gdybyśmy podpisali umowę na takich warunkach, jakie były, to w przyszłości musielibyśmy się rozliczać z tego, dlaczego zgodziliśmy się na zawarcie umowy na tak niekorzystnych warunkach – dodaje wiceminister obrony.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik