logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Frexit mało realny

Poniedziałek, 24 kwietnia 2017 (01:36)

Z Markiem Jurkiem, posłem do Parlamentu Europejskiego, rozmawia Anna Ambroziak

 

Wybory prezydenckie we Francji to nowe scenariusze polityczno-gospodarcze dla całej Unii Europejskiej, czyli także dla Polski. Co Pan przewiduje?

– W tej chwili wszystko jest możliwe. Czworo głównych kandydatów dzieli w sondażach różnica ok. 3 proc. Prawdopodobnie żaden z głównych kandydatów nie przekroczy progu 30 proc., a w drugiej turze każda konfiguracja jest możliwa. Historia nabrała przyspieszenia – dziś poszczególne kraje naprawdę wybierają swoją politykę, a nie tylko administrację.

Czy Francja, śladem Wielkiej Brytanii, wyjdzie ze struktur unijnych? W kampanii wyborczej padało wiele słów przeciwko Unii, a także przeciwko wspólnej walucie.

– We Francji, tak jak w Wielkiej Brytanii, zawsze istniała silna opozycja wobec przekazywania suwerenności do Brukseli. Warto choćby przypomnieć niemal połowę społeczeństwa, która głosowała przeciw utworzeniu Unii Europejskiej po zawarciu Traktatu z Maastricht, oraz większość, która kilkanaście lat później obaliła projekt Konstytucji dla Europy. Odejście Francji od euro jest całkiem prawdopodobne, choć trudne. Natomiast nie sądzę, żeby Francja formalnie wystąpiła z Unii, choć rzeczywiście wynik francuskich wyborów może mieć wielki wpływ na kształt Unii.

Dużo emocji nad Sekwaną budzi sprawa terroryzmu islamskiego. W ostatnich dniach politycy proponują, by wszelkie osoby podejrzane o związki z Państwem Islamskim wydalać z kraju, a nie jak to było dotąd – tylko monitorować ich ruchy.

– To ważne i cenne dla Europy stanowisko. Od dawna powtarzam, że koncept „radykalizacji”, która ma być przyczyną terroryzmu, to absurd. Ów koncept zakłada, że islamista, który pragnąłby ustanowienia rządów muzułmańskich w Europie, jest niegroźny, dopóki się nie „zradykalizuje” i nie przystąpi do bezpośredniej działalności terrorystycznej. Istotnie, jedynie usuwanie z Europy wszystkich osób manifestujących sympatie dla terroryzmu lub pozbawianie obywatelstwa wszystkich, którzy czynnie wspierają Państwo Islamskie, może zwiększyć bezpieczeństwo Europy i ochronić środowiska muzułmańskich imigrantów przed wykorzystywaniem przez wrogów narodów, wśród których ludzie ci zdecydowali się żyć.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak

Nasz Dziennik