logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Materiał genetyczny był pobierany od rodziny Karola Rzepeckiego przy okazji identyfikacji szczątków „Inki” Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Droga do domu

Poniedziałek, 29 maja 2017 (20:00)

Ruszyły działania mające na celu sprowadzenie do Polski szczątków Karola Rzepeckiego, pradziadka Danuty Siedzikówny ps. „Inka”.

– W tej sprawie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego skontaktowało się z polską placówką dyplomatyczną w Ankarze. Odnalezione szczątki znajdują się obecnie w Muzeum w Kars – informuje „Nasz Dziennik” Centrum Informacyjne resortu kultury, który przejął zadania byłej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w opiece nad cmentarzami polskich żołnierzy.

Sprowadzenia ciała Karola Rzepeckiego chciałaby jego rodzina. – Dobrze by było wiedzieć, że szczątki naszych antenatów są gdzieś blisko, gdzie można im oddać cześć, zapalić świeczkę czy zmówić modlitwę nad grobem – mówi Dariusz Tymiński, prawnuk Karola w linii prostej.

Pomoc w tej sprawie zadeklarował już prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek. – Pamiętając o Danucie Siedzikównie „Ince” i o wartościach, którym była wierna, a także o tym, kim „Inka” jest dla polskiej pamięci narodowej, podjęliśmy decyzję, że w tej sprawie pomożemy jej rodzinie – powiedział prezes IPN. – Instytut Pamięci Narodowej w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Zagranicznych podejmie rozmowy z władzami Turcji, by sprowadzić szczątki ppłk. Karola Rzepeckiego do Polski – zadeklarował dr Szarek.

Nie ma wątpliwości, że Polska jest najwłaściwszym miejscem pochówku ppłk. Rzepeckiego. „Przedstawiciele najbliższej rodziny wyrażają nadzieję, że trumna zostanie przewieziona do Polski. Wydaje się, że najlepszym miejscem pochówku byłby cmentarz katolicki w Grajewie, gdzie od 1968 r. spoczywa Helena Tymińska, córka podpułkownika, a jednocześnie babcia Inki” – informuje Instytut.

– Ministerstwo Spraw Zagranicznych udzieli Instytutowi Pamięci Narodowej wszechstronnej pomocy w kontaktach z odpowiednimi tureckimi instytucjami w sprawie sprowadzenia do Polski szczątków ppłk. Karola Rzepeckiego – informuje „Nasz Dziennik” Biuro Rzecznika Prasowego MSZ.

– IPN może też liczyć na wszelką pomoc w zakresie uzyskania informacji co do przepisów prawa i procedur obowiązujących w Turcji, związanych z ewentualnym uzyskaniem zgody właściwych instytucji na dokonanie dalszych czynności identyfikacyjnych szczątków ppłk. Rzepeckiego i innych prac na ich terenie – wyjaśnia resort spraw zagranicznych.

– Pierwszym etapem będzie ustalenie tożsamości szczątków. Do czasu pozyskania wszelkich niezbędnych informacji ministerstwo wstrzyma się z dalszymi decyzjami, które podejmie w porozumieniu z MSZ – zaznacza resort kultury.

– Materiał genetyczny był pobierany od mojego ojca przy okazji identyfikacji szczątków „Inki”. Nie wiem, czy jest konieczność ponownego pobierania, ale jeśli by była, to służę – podkreśla Dariusz Tymiński.

Szczątki ppłk. Rzepeckiego, który zmarł jako żołnierz rosyjskiej armii w 1894 r., odnaleziono podczas prac budowlanych w tureckim mieście Ardagan, w miejscu gdzie mieścił się dawniej cmentarz katolicki. Informowały o tym rosyjskie media. Pierwotnie przypuszczano, że są to szczątki rosyjskiego generała.

– Wszystko się zgadza. Po pierwsze – data jego śmierci, po drugie – imiona córek, po trzecie – w tym artykule jest informacja, że żona podpułkownika po jego śmierci prosi władze wojskowe o zapomogę, co ma swoje potwierdzenie w pamiętniku Heleny – podkreśla historyk Piotr Szubarczyk z gdańskiego oddziału IPN.

„Żona Rzepeckiego zmarła w Grodnie w 1937 r. W chwili śmierci męża była w trudnej sytuacji materialnej. Z pamiętnika jego córki Heleny wynika, że ostatnie słowa podpułkownika brzmiały: ’Będę Was wspierał stamtąd, dokąd pójdę’” – dodaje Instytut Pamięci Narodowej.

Karol Rzepecki był oficerem piechoty armii rosyjskiej. Dosłużył się stopnia podpułkownika. W 20. pułku był zastępcą dowódcy. Jako Polak i katolik miał utrudnioną drogę kariery w rosyjskiej armii. Mógł służyć tylko daleko poza rdzennymi ziemiami polskimi, które wówczas znajdowały się pod rosyjskim zaborem. Karol Rzepecki miał brata Michała, który obrał podobną drogę kariery i również był oficerem w armii rosyjskiej.

Jego ojciec, po którym otrzymał imię Karol, brał udział w Powstaniu Styczniowym. Rosjanie w ramach represji za działalność patriotyczną skonfiskowali mu majątek ziemski na Wołyniu.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik