logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Szok nie tylko dla rodzin

Piątek, 2 czerwca 2017 (20:50)

Badania identyfikacyjne ciał ofiar z 24 ekshumacji wykazały nieprawidłowości aż w połowie – ujawniła Prokuratura Krajowa.

– W dwóch przypadkach doszło do zamiany ciał – Piotra Nurowskiego i Mariusza Handzlika, w dziewięciu przypadkach ujawniono w trumnie części ciała inne niż osoby do niej przypisanej – powiedział prokurator Marek Pasionek. – W grobie śp. Natalii Januszko, najmłodszej ofiary, ujawniono elementy ciał pięciu osób. W grobie Aleksandry Natalli-Świat ujawniono elementy ciała należące do jednej osoby. W trumnie gen. Bronisława Kwiatkowskiego ujawniono czternaście części ciała należących do siedmiu osób. W trumnie gen. Włodzimierza Potasińskiego ujawniono sześć części ciała należących do czterech innych osób – wyliczał prokurator.

To nie koniec. W trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego ujawniono fragmenty ciał dwóch innych osób. Z kolei w trumnie prawosławnego biskupa polowego Mirona Chodakowskiego znaleziono połowę ciała, część natomiast to szczątki katolickiego biskupa polowego ks. bp. Tadeusza Płoskiego. Pasionek przypomniał, że w poprzednich dziewięciu ekshumacjach z poprzednich lat stwierdzono zamianę sześciu ciał ofiar.

Nie są to jeszcze dane ostateczne, ponieważ z czterech ekshumacji nie ma wyników, a w laboratoriach znajduje się także wiele fragmentów ciał. – To nie jest liczba zamknięta, bowiem badania genetyczne trwają – mówi szef zespołu śledczego. – Kilkadziesiąt elementów ciał w dalszym ciągu pozostaje w badaniu, nie mamy ich wyników – dodaje.

Pierwsze wyniki badań genetycznych śledczy pozyskali w połowie maja. – Rodziny zdecydowały się ujawnić je mediom, w związku z tym poznaliście państwo te bulwersujące fakty – stwierdził prokurator.

Rodziny wyraziły zgodę także na podanie informacji o nazwiskach, jakie ujawniła wczoraj prokuratura. Marek Pasionek akcentował, żeby nie doszukiwać się w tej konferencji przejawu działań politycznych. – Tu nie ma absolutnie żadnej polityki. To, że tu się spotykamy i o tym rozmawiamy, nie jest żadnym przemysłem przykrywkowym PiS czy prokuratury – podkreślił prokurator.

Pierwsze opinie w czerwcu

Trwa przygotowywanie opinii biegłych po przeprowadzonych ekshumacjach. – Mam takie zapewnienie, że pierwsze z tych opinii w czerwcu winny już trafić na biurko prokuratora – powiedział. Biegli tłumaczą, że badania są bardzo skomplikowane.

Śledczy potwierdzają, iż pierwsze próbki wraku Tu-154M dotarły już do zagranicznego laboratorium. – Pierwsza partia została przetransponowana do laboratorium w Kent – powiedział, dodając, że kolejne partie próbek niebawem trafią do innych laboratoriów europejskich.

Pasionek podkreślił konieczność tych ekspertyz dla dokończenia śledztwa, przywołując postępowanie w sprawie zestrzelenia malezyjskiego samolotu nad Ukrainą, gdzie tylko u jednego procenta ofiar stwierdzono oddziaływanie wybuchu rakiety. Zastrzegł przy tym, że ten przykład nie oznacza, iż faworyzowana jest jedna z wersji śledztwa. – Równoprawnie traktujemy wszystkie założone wersje śledcze, profesjonalnie będziemy je weryfikować – podkreślił prokurator.

Mimo aktualnego skupienia się na kwestiach identyfikacyjnych cele ekshumacji nie uległy zmianie, a chodzi o „ustalenie przyczyny i mechanizmu zgonu” ofiar katastrofy.

Kto za to odpowie

Marek Pasionek uważa, że jest jeszcze za wcześnie na formułowanie wniosków co do tego, kto odpowiada za stwierdzone zaniedbania. Jak zaznaczył, prowadzone są stosowne śledztwa i czynione ustalenia dotyczące zakazu otwierania trumien czy też nieotwarcia ich w Polsce i nieprzeprowadzenia sekcji, jak również w kwestii odpowiedzialności po stronie medyków rosyjskich. – Trwają śledztwa w tych sprawach, nie postawiono żadnych zarzutów – powiedział Pasionek. – Trwa postępowanie dotyczące odpowiedzialności medyków rosyjskich, wysłaliśmy wniosek o pomoc prawną, na razie nie mamy odpowiedzi – poinformował. – Jakakolwiek opinia wygłoszona na tym etapie jest jeszcze przedwczesna. Zajęcie stanowiska w tej sprawie nastąpi nie wcześniej niż na jesieni lub pod koniec roku – dodał.

Śledczy zapowiadają, że zakończą ekshumacje do końca kwietnia przyszłego roku. – Zespół śledczy Prokuratury Krajowej przeprowadził 27 ekshumacji, do końca czerwca planowane jest przeprowadzenie sześciu kolejnych – powiedział Pasionek. – Zakładamy przeprowadzenie w tym roku kolejnych 24 ekshumacji – dodał.

Do prokuratury nie wpłynęły żadne zastrzeżenia dotyczące dotychczasowych ekshumacji. – Nie dotarły do mnie sygnały, które wskazywałyby na nieprawidłowe, nieprofesjonalne podejście prokuratorów do tej sprawy – stwierdził Marek Pasionek.

 

Drogi Czytelniku,

artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik