logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Nie ma zgody na legalizację memoriałów UPA

Poniedziałek, 3 lipca 2017 (01:46)

Nie zgadzamy się na legalizację pomników UPA w Polsce, tak jak nie do pomyślenia jest stawianie pomników takim formacjom jak SS czy NKWD – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Leon Popek, naczelnik Wydziału Kresowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. 

Ukraińcy zapowiedzieli uznanie za legalne polskich upamiętnień na Ukrainie, których liczbę szacują na od 100 do 200, w zamian za legalizację ukraińskich upamiętnień na terenie Polski, w tym także tych gloryfikujących Ukraińską Powstańczą Armię.

– Nasza odpowiedź nie mogła być inna niż ta, że nie zgadzamy się na legalizację pomników UPA w Polsce, tak jak nie do pomyślenia jest stawianie pomników takim formacjom jak SS czy NKWD. Zaproponowaliśmy szczegółowe omówienie i weryfikację każdego pomnika po obu stronach granicy ze względu na treść, formę i symbolikę. Mogłyby się tym zająć dwie – polska i ukraińska – grupy robocze, które przygotują listę tych miejsc i będą je po kolei omawiały – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Leon Popek, naczelnik Wydziału Kresowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. 

Ukraińcy w odwecie zablokowali poszukiwania i ekshumacje szczątków Polaków prowadzone przez IPN na Ukrainie.

– Na moje pytanie, kiedy będziemy mogli rozpocząć poszukiwania i ekshumacje na Ukrainie, bo przecież strona ukraińska nie ma przeszkód stawianych przez Polaków i może po spełnieniu pewnych wymogów formalnych przystąpić do takich prac, kiedy zechce, usłyszałem odpowiedź, że warunkiem wydania zgody na nasze poszukiwania, ekshumacje i upamiętnienia jest odbudowa przez Polskę 15 rozebranych miejsc ukraińskiej pamięci, publiczne
potępienie tych – jak to określono
– „aktów wandalizmu” oraz pociągnięcie
do odpowiedzialności sprawców – relacjonuje dr Popek.

Podkreśla, że Ukraińcy zażądali, aby kamienie z rozebranego nielegalnego pomnika ku czci UPA w Hruszowicach, jeżeli nie zostaną użyte do odbudowy tego pomnika, były zwrócone państwu ukraińskiemu jako jego własność.

Naczelnik Wydziału Kresowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej zauważa, że rozmowy na poziomie polskiego i ukraińskiego IPN już nic nie dadzą.

– Oczekujemy zdecydowanych działań ze strony władz polskich. Ten temat jest naprawdę ważny dla Polaków. To nie tylko historia. Rodziny, krewni Polaków pomordowanych na Kresach i zakopanych gdzieś pod płotem, na łące czy w lesie oczekują, że państwo polskie wywiąże się z tego podstawowego obowiązku wobec swoich obywateli, jakim jest znalezienie szczątków i ich godny pochówek. Stopień tego zaniedbania to ewenement na skalę europejską i nie stawia to nas w korzystnym świetle, jeśli chodzi o poziom cywilizacyjny i moralny – konkluduje dr Popek. 

RP

NaszDziennik.pl