Reprodukcja czarno-białej fotografii Czesławy Chrzanowskiej z miejscowości Kuty, zamordowanej w łóżeczku przez ludobójców z OUN-UPA w kwietniu 1944 r., zapowiadała na pierwszej stronie wtorkowego „Naszego Dziennika” dodatek historyczny IPN poświęcony rzezi wołyńskiej.
To na tym zdjęciu pan Mieczysław rozpoznał siostrę. Krakowianin często czyta „Nasz Dziennik”.
– Ale tego dnia, gdy ukazał się numer ze zdjęciem mojej siostry, pierwsza zobaczyła go moja sąsiadka. Znała historię mojej rodziny, wiedziała, skąd pochodzę. Zadzwoniła do mnie z informacją o publikacji – relacjonuje Mieczysław Chrzanowski.
– Gdy kupiłem „Nasz Dziennik” i zobaczyłem zdjęcie, od razu poznałem siostrę. Zadzwoniłem do redakcji z pytaniem, skąd to zdjęcie pochodzi. W odpowiedzi usłyszałem, że było ono prezentowane przed kilku laty na wystawie IPN – mówi mężczyzna. – Jestem wdzięczny i bardzo wzruszony – podkreśla wielokrotnie.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

