logo
logo

Kongres

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Ratujmy Europę

Poniedziałek, 23 października 2017 (01:38)

Prawo narodu do rozróżnienia uchodźcy od imigranta ekonomicznego podkreśla ks. kard. Robert Sarah z Watykanu

W czasie gdy Europa przeżywa ogromny kryzys tożsamości, a także ten związany z napływem imigrantów, przesłanie ks. kard. Saraha wypowiedziane wczoraj na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, a dzisiaj w polskim Senacie to bardzo ważne słowa. Prefekt watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w czasie Międzynarodowego Kongresu Ruchu „Europa Christi” przypomniał wczoraj, że cały dorobek cywilizacyjny Europy powstał na gruncie nauki Chrystusa. Niestety, dziś następuje wykorzenianie Starego Kontynentu, poszczególnych narodów i konkretnych osób z dziedzictwa chrześcijańskiego. Za bożka uznaje się już nie państwo totalne, lecz totalną jednostkę. – Jednostkę pozbawioną wszelkich punktów odniesienia, wykorzenioną ze wszelkich naturalnych wspólnot. W masę takich właśnie jednostek próbuje się dziś zmienić narody. Stąd systematyczna destrukcja rodziny promowana jako element demokracji i działań antydyskryminacyjnych – wskazywał ks. kard. Sarah.

W to niszczenie narodów wpisuje się też destrukcyjna polityka migracyjna. – Ideologia liberalnego indywidualizmu promuje mieszanie się, które ma zatrzeć naturalne granice ojczyzn, kultur i prowadzi do świata postnarodowego i jednowymiarowego, w którym jedynymi kryteriami będzie konsumpcja i produkcja – przestrzegł ks. kard. Sarah. Stąd też podkreślił prawo każdego narodu do rozróżnienia uchodźcy politycznego czy religijnego, który musi uciekać ze swojej ziemi, od „imigranta ekonomicznego, który chce zmienić miejsce zamieszkania, jednak nie czerpiąc, nie identyfikując się, nie czyniąc własną kultury, w której zamieszka”.

Prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wskazał, że każdy migrant jest bytem ludzkim i należy go szanować. Zwrócił jednocześnie uwagę, że sytuacja się komplikuje, gdy reprezentuje on inną kulturę, inną religię i służy jako pretekst do relatywizacji absolutnej wartości, jaką jest dobro wspólne narodu, do którego przybywa. Przypomniał, że kraje europejskie ponoszą część odpowiedzialności za destabilizację krajów, które są źródłem migracji. – Jeszcze raz powiem, że musimy współpracować, żeby odbudowywać narody, które padły ofiarą wojny, korupcji i niesprawiedliwości – powiedział ks. kard. Sarah.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Ewa M. Małecka

Nasz Dziennik