logo
logo

Edukacja

zdjęcie

- Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Absolwent bez pracy

Piątek, 29 grudnia 2017 (02:39)

Aż 40 proc. absolwentów szkół zawodowych nie może znaleźć zatrudnienia.

Na rynku pracy brakuje fachowców, skąd więc tak wysoki odsetek bezrobotnych wśród absolwentów szkół zawodowych? Na ten problem składa się wiele czynników. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli o szkolnictwie zawodowym główną przyczyną bezrobocia jest niedopasowanie oferty szkół do potrzeb rynku pracy i niewystarczające warunki do nauki zawodu, co ma bezpośredni wpływ na poziom umiejętności pracowników po zawodówkach. Poza tym liczba szkół kształcących w zawodzie od wielu lat systematycznie spada. W 2005 roku było ich 5009, a w 2015 – już tylko 4026.

Szkoły zawodowe nierzadko pozbawione są zaplecza w zakładach pracy do prowadzenia zajęć praktycznych, więc nie spełniają oczekiwań pracodawców.

– Przyczyn dużego bezrobocia jest przynajmniej kilka. Po pierwsze, system edukacji nie nadąża za zmianami w przemyśle. Po drugie, w szkołach zawodowych jest poważny problem z praktyką. Zajęcia w nich prawie w ogóle nie zapewniają kształcenia w wymiarze praktycznym, ponieważ zarówno sprzęt, jak i możliwości są na dość mizernym poziomie – uważa Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Oświaty NSZZ „Solidarność”. Według niego, wyjściem jest zachęcenie pracodawców, żeby udostępniali własne bazy sprzętowe, hale, zaplecza do nauki praktycznej. – Kolejnym problemem jest to, że w naszym kraju jest bardzo mało dużych, mocnych firm, które są zainteresowane rozwiązaniem tego problemu. Było wiele reform szkolnictwa zawodowego, finał zawsze taki sam. I dlatego obecnie zmagamy się z brakiem fachowców – wskazuje nasz rozmówca.

Oczywiście nigdzie na świecie nie kształci się fachowców wykwalifikowanych w jakimś wąskim zakresie, którzy od razu po wyjściu ze szkoły idą do pracy. – Szkoła ma wykształcić pracownika, który w miarę krótkim czasie opanuje nową technologię, będzie mobilny i poradzi sobie w warunkach rozwijającej się technologii, a tempo tego rozwoju jest obecnie bardzo szybkie. Pracownik musi być tak przygotowany, aby za tym tempem nadążał – podkreśla Ryszard Proksa.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Aktualizacja 29 grudnia 2017 (09:00)

Nasz Dziennik