Postawę pro-life widać dziś wyraźnie także w regionach, które do tej pory uważane były za bastiony środowisk liberalnych i lewicowych, feministycznych, podnoszących postulaty liberalizacji prawa aborcyjnego w imię „obrony praw kobiet”.
Krzysztof Kasprzak, zastępca pełnomocnika obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję”, argumentuje, że Polacy w całym kraju pokazali, iż postulat zakazu aborcji eugenicznej jest dla nich fundamentalny. Świadczy o tym ponad 830 tys. podpisów pod projektem „Zatrzymaj aborcję”, podczas gdy feministyczna inicjatywa „Ratujmy kobiety” zebrała nie więcej niż 200 tys. podpisów.
To, że ochrony życia domagają się mieszkańcy wschodniej i centralnej Polski, nikogo nie dziwi, bo te tereny mają opinię konserwatywnych, ale zmianę postaw ludzi widać też w zachodniej i północnej Polsce, gdzie w kolejnych wyborach lewica i liberałowie otrzymywali dużo więcej głosów niż w pozostałej części kraju. Ale właśnie tam akcja zbierania podpisów pod projektem ustawy zakazującej dokonywania aborcji eugenicznej przyniosła nadspodziewanie bardzo dobre rezultaty.
Wystarczy tylko podać dane, że w województwach pomorskim, zachodniopomorskim, wielkopolskim, lubuskim, śląskim i dolnośląskim pod projektem „Zatrzymaj aborcję” podpisało się 250 tys. osób. To więcej niż środowiska proaborcyjne zebrały pod swoim projektem w całej Polsce!
– W Polsce dokonała się rewolucja – nie na hasłach czarnych protestów, ale pod szyldem „Zatrzymaj aborcję” – stwierdza Krzysztof Kasprzak.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

