logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Zaskakująca reakcja Izraela

Czwartek, 8 lutego 2018 (19:08)

Premier Izraela Beniamin Netanjahu nigdy nie zgłaszał obiekcji ws. noweli o IPN, które wymagałyby jej zmiany w głębszym zakresie – podkreśliła wicepremier Beata Szydło. Pojawiły się „pewne uwagi”, dlatego przepisy dotyczące badań naukowych i działalności artystycznej zostały doprecyzowane – dodała.

Prezydent Andrzej Duda podpisał we wtorek nowelę ustawy o IPN; jednocześnie zdecydował, że skieruję ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego, by ten zbadał, czy wolność słowa nie jest przez przepisy noweli w sposób nieuprawniony ograniczona, oraz by TK zbadał kwestię tzw. określoności przepisów prawa. Nowela wywołała kontrowersje m.in. w Izraelu, USA i na Ukrainie.

Wicepremier w czwartek w TVN24 zauważyła, że są to dobre przepisy, które są potrzebne. – Trzeba skończyć z kłamstwem, które z wielu środowisk sączyło się przeciwko Polsce. My musimy bronić dobrego imienia Polski, Narodu Polskiego i to jest nasz obowiązek – podkreśliła.

Szydło była pytana, czy kiedy jeszcze była szefową rządu i spotykała się z premierem Izraela Beniaminem Netanjahu, zgłaszał on jakieś zarzuty do noweli o IPN. – Nigdy nie było takich obiekcji, które by spowodowały, iż byłaby konieczność zmiany tej ustawy – w takim głębszym zakresie. Gdyby takie obiekcje się pojawiły, to na pewno byłyby również rozmowy na temat zmiany zapisów – oświadczyła.

Jak dodała, pojawiły się „pewne uwagi”. – Wówczas zostały doprecyzowane m.in. te przepisy, które określają bardzo jasno, że badania naukowe i działalność artystyczna mogą być prowadzone i nie będą podlegały żadnym restrykcjom – powiedziała wicepremier.

Szydło oceniła też, że TK – do którego prezydent skierował podpisaną nowelę o IPN – musi podjąć decyzję „bardzo precyzyjną”, tak aby „rozwiała wszelkie wątpliwości”.

Nowelizacja ustawy o IPN wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

RS, PAP

NaszDziennik.pl