„Solidarność” oczekuje, że rząd rozszerzy ustawę o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne także o osoby zatrudnione w ochronie zdrowia na innych stanowiskach. Ustawa obejmuje lekarzy, pielęgniarki, położne, farmaceutów i fizjoterapeutów. Nie uwzględnia natomiast personelu pomocniczego – sanitariuszy, pracowników administracji (księgowa, informatyk, sekretarka), pracowników działów technicznych czy gospodarczych.
„Solidarność” służby zdrowia podnosi postulat wpisania do katalogu osób podlegających przepisom ustawy pracowników współwykonujących świadczenia medyczne. Zdaniem Związku, niewzięcie pod uwagę tej grupy osób wprowadza skrajne nierówności społeczne oraz konfliktuje pracowników sektora zdrowotnego. O potrzebie zmiany ustawy strona związkowa rozmawiała z rządem kilkakrotnie.
Ministerstwo Zdrowia zaproponowało, by przepisy podwyżkowe objęły także pracowników działalności podstawowej, innych niż pracownicy wykonujący zawody medyczne. Mieliby oni zarabiać nie mniej niż 0,53 średniej pensji, ale od 2020 roku, bo do tego czasu ten wskaźnik byłby liczony od kwoty 3900 zł. Podczas ostatniego posiedzenia Rady Dialogu Społecznego Maria Ochman, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, zaznaczyła, że wskaźniki zaproponowane w projekcie są nie do zaakceptowania, podobnie jak kolejna próba „segregowania pracowników”. Propozycja rządowa nie uwzględnia bowiem pracowników pionu technicznego czy obsługi szpitala lub przychodni.
Ponadto do jednej grupy zakwalifikowano wszystkich pracowników tzw. działalności podstawowej bez względu na to, jakich kwalifikacji i wykształcenia wymaga ich praca.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

