logo
logo

Francja

Zdjęcie: En Marche Pour La Vie/ Inne

Tyrania lewicy

Wtorek, 27 lutego 2018 (02:56)

Konserwatywni deputowani chcą, żeby Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie łamania praworządności we Francji.

Grupa europosłów alarmuje, że we Francji podstawowe prawa obywatelskie nie są wcale respektowane na poziomie, jakiego można się spodziewać po „ojczyźnie praw człowieka”. Dyktatura politycznej poprawności, dogmaty laicyzmu czy progresywnych ideologii takich jak gender i wojujący feminizm obracają się przeciw wolności słowa, przekonaniom religijnym, a nawet prawom osób niepełnosprawnych w tym kraju.

„Parlament Europejski wyraża poważne zaniepokojenie stanem praw podstawowych w Republice Francuskiej, podkreśla, że fundamentem społeczeństwa jest poszanowanie godności ludzkiej, a zaangażowanie władz publicznych w jej ochronę powinno być tym większe, im bardziej godność poszczególnych osób i grup społecznych jest zagrożona” – pisze w projekcie rezolucji dziewięcioro eurodeputowanych z Polski, Słowacji, Niemiec, Holandii, Wielkiej Brytanii, Włoch i Chorwacji. Dołączają do nich kolejni parlamentarzyści.

– Nasza rezolucja nie zachęca do żadnej ingerencji, ale wspiera tych, którzy we Francji i innych krajach Europy Zachodniej są ofiarami praktyk łamania podstawowych wolności politycznych i elementarnych zasad sprawiedliwości społecznej. Skoro trwa europejska debata o wolności, szacunku, przeciwstawianiu się ekstremizmowi, to trzeba ją prowadzić – mówi „Naszemu Dziennikowi” polski eurodeputowany Marek Jurek, autor projektu.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik