logo
logo

Bioetyka

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Wycofać natychmiast!

Piątek, 9 marca 2018 (02:44)

Pigułka „dzień po” powinna zostać zakazana. Mocnego argumentu dostarczyła Europejska Agencja Leków.

Agencja ostrzega przed szkodliwym działaniem octanu uliprystalu. Chodzi o preparat Esmya, doustne tabletki zawierające tę substancję w jednorazowej dawce 5 mg. – Produkt Esmya został zarejestrowany przez agendę UE – Europejską Agencję Leków (EMA) – w 2012 roku i formalnie przeznaczony jest do przedoperacyjnej (trwającej nie dłużej niż 3 miesiące) terapii umiarkowanych i ciężkich objawów mięśniaków macicy – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr n. med. Izabella Stępkowska. – Faktycznie octan uliprystalu w dawce 5 mg posiada silne właściwości antykoncepcyjne (hamuje owulację oraz wywołuje patologiczny rozrost endometrium), a w większej dawce wykorzystywany jest do tzw. antykoncepcji natychmiastowej (doraźnej) i do przerwania istniejącej ciąży – zwraca uwagę.

Jak wskazuje nasza rozmówczyni, octan uliprystalu w tej większej jednorazowej dawce 30 mg (zatem sześciokrotnie większej niż w preparacie Esmya) został dopuszczony przez Komisję Europejską do obrotu w całej Unii Europejskiej już w 2009 roku, pod nazwą ellaOne.

Tymczasem w lutym br. EMA opublikowała zalecenie ograniczenia stosowania octanu uliprystalu z powodu doniesień o ciężkich uszkodzeniach wątroby, w tym o ostrej niewydolności tego narządu u osób przyjmujących preparat Esmya.

Interpelację poselską do ministra zdrowia w sprawie informacji przekazanej przez Europejską Agencję Leków wystosowała Anna Sobecka (PiS). Poseł pyta w niej, jakie – wobec ostrzeżenia EMA przed szkodliwymi skutkami stosowania octanu uliprystalu jako środka stosowanego w terapii przedoperacyjnej mięśniaków macicy – jest stanowisko resortu oraz czy ministerstwo podejmie działania w celu wycofania pigułek ellaOne, które zawierają tę samą substancję.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik