logo
logo

Pod
patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: / -

Bydgoszcz dla Żołnierzy Wyklętych

Sobota, 10 marca 2018 (17:59)

Z dr Grażyną Szabelską, wykładowcą akademickim i radną miasta Bydgoszczy, rozmawia Rafał Stefaniuk

Już w najbliższy wtorek, 13 marca, w Domu Polskim w Bydgoszczy odbędzie się spotkanie pt. „Żołnierze Wyklęci – historia i współczesność”. Skąd pomysł na organizację wydarzenia?

– Nie tak dawno, bo 1 marca, obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Przez cały marzec w całym kraju obchodzone są uroczystości i wydarzenia dedykowane ich pamięci. Chciałam więc, aby i Bydgoszcz znalazła się na mapie miast, które doceniają rolę żołnierzy powstania antykomunistycznego. Jestem także związana z inicjatywą budowy pomnika Żołnierzy Wyklętych w naszym mieście. Niestety choć wydawałoby się, że wkład Wyklętych w naszą walkę o niepodległość jest niepodważalny, to jednak idea budowy tego pomnika jest torpedowana przez koalicję radnych bydgoskich z Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Nic nie znaczyło dla nich złożenie ponad 2 tys. podpisów mieszkańców w tej sprawie. Większość, która rządzi Bydgoszczą, mówi tej idei „nie”, ale nie  mamy zamiaru składać broni. Starania o pomnik trwają i będą trwać. Pomnik to jedno, a druga rzecz – równie istotna – to krzewienie wartości, które były dla nich ważne.

Temu ma służyć to spotkanie edukacyjne?

– Oczywiście, Bydgoszcz musi odrobić pewną lekcję, skoro sami radni powątpiewają w sens misji Żołnierzy Wyklętych albo ją podważają. Jako członek rady miasta czuję na sobie ciężar odpowiedzialności. Chcę, żeby mieszkańcy naszego miasta poznali lepiej te ważne karty naszej historii. We współczesnym świecie informacji na każdy temat jest bardzo dużo. Dostępność do niej jest również bardzo łatwa, bo wystarczy uruchomić komputer i można korzystać z internetu. Jednakże część z tych wiadomości jest niepełnych lub też fałszywych. To, skąd czerpiemy wiedzę, ma znaczenie. Musimy się uczyć od najlepszych specjalistów i naukowców.

Kogo zaprosiła Pani na spotkanie?

– Przyjadą do nas osoby, które są wybitnymi znawcami tego tematu. Jest to dr Marek Szymaniak,  kierownik Działu Naukowego  w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, a także wykładowca akademicki. Głos zabierze dr Przemysław Wójtowicz, również wykładowca akademicki i edukator Instytutu Pamięci Narodowej Delegatury w  Bydgoszczy. Będzie także ks. dr Jacek Brakowski SDB, prezes  Fundacji  „Drużyna Mieszka”, historyk i rzeczoznawca Ministerstwa Edukacji Narodowej w zakresie podręczników szkolnych z historii. O idei upamiętniania Żołnierzy Wyklętych w naszym regionie opowie Józef Żernicki  – przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Żołnierzy Wyklętych w Bydgoszczy. Chciałam także, żeby swoje historie  opowiedzieli również naoczni świadkowie walki Niezłomnych, czyli ich rodziny. Dlatego w spotkaniu udział wezmą Jerzy Gadzinowski – bratanek por. Jerzego Gadzinowskiego ps. „Szary” oraz Romuald Rajs, syn dowódcy podziemia antykomunistycznego kpt. Romualda Rajsa ps. „Bury”.

Kogo Pani, w sposób szczególny, chciałaby zaprosić na to spotkanie?

– Myślę, że tematyka jest tak interesująca, że każdy mieszkaniec Bydgoszczy, bez względu na wiek znajdzie wątek, który będzie dla niego cenny i budujący. Poza tym wszyscy – mali i starsi – potrzebujemy takich form upamiętniania naszych bohaterów. Tym bardziej że współczesnym ludziom przyszło żyć w dobie kryzysu autorytetów. Ludzie potrzebują wzorców. Podświadomie ich szukają. Dlaczego więc mamy zapożyczać autorytety z innych krajów, skoro nasza historia jest pełna pięknych kart?

Można spodziewać się kolejnych spotkań z historykami?

– To może być początek czegoś nowego. Cyklicznych spotkań w Bydgoszczy, które stanowiłyby formę uczczenia także naszej niepodległości. Dostąpiliśmy tego szczęścia, że możemy żyć w niepodległym kraju. Nie wszyscy nasi przodkowie mogli się z tego cieszyć. Dbajmy więc o to, co mamy, a historia jest przecież dobrą nauczycielką życia. Nie wiem jeszcze, jakie tematy poruszymy na kolejnych spotkaniach. To okaże się wkrótce.  

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl