Mama naszego rozmówcy przeżyła prawie dwa lata w ukryciu w gospodarstwie w Woli Lackiej. Uciekli tam w listopadzie 1942 roku ostrzeżeni przez Polaków, że Niemcy planują wymordowanie ludności żydowskiej.
– Zapukali do drzwi dawnej koleżanki szkolnej mojej babci Róży Kopacz. Ona była już zamężna i miała czworo dzieci. Wzięła moją mamę, wujka i dziadków do stodoły i zrobiła im schowek na poddaszu, gdzie trzymano siano. Potem trafiła tam jeszcze jedna para Żydów. W sąsiednim domu, gdzie mieszkała siostra naszej gospodyni, ukryło się trzech braci mojej babci i jej brat. Przeżyli tam wszyscy 22 miesiące. Polacy żywili ich cały czas, choć mieli niewiele – relacjonuje Jeffrey Cymbler.
I dodaje, że gdyby Niemcy ich znaleźli, zginęliby nie tylko oni, ale i cała polska rodzina, jak to się stało z rodziną Ulmów. Tymczasem za mówienie prawdy o wojnie spotykały go szykany.
Całą rozmowa w dzisiejszym „Naszym Dzienniku”.
Drogi Czytelniku,
zapraszamy do zakupu w „Naszego Dziennika” sklepie elektronicznym

