logo
logo

OBRONA ŻYCIA

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Test sumień

Sobota, 24 marca 2018 (02:51)

Uczestniczymy w najważniejszej batalii o przyszłość Narodu. Tylko jednoznaczne opowiedzenie się po stronie życia ustrzeże nas przed kolejnymi żądaniami lewicy.

Przywódcy Prawa i Sprawiedliwości, którzy po wyborcze zwycięstwo szli pod hasłami moralnej odnowy, odwlekają prace nad projektem ustawy „Zatrzymaj aborcję”. Podejmijmy wspólnie modlitwę o ocalenie życia najmniejszych Polaków. Zjednoczmy się w wielkim narodowym szturmie. Państwo zezwalające na zabijanie chorych dzieci deformuje sumienia kolejnych pokoleń Polaków i niszczy prawdziwą ludzką solidarność, w myśl której silniejsi stają po stronie słabszych. Tak rozumiana wielka idea solidarności inspirowała walczących o wolność naszej Ojczyzny, do tego etosu PiS tak chętnie się odwołuje.

– Żadna sprawa nie jest tak ważna jak ochrona życia. Szczególnie w tej chwili, kiedy jest ogromna szansa na zmianę prawa, bo przecież mamy tylu chrześcijan u sterów władzy. Sprawa ochrony życia dzieci dotkniętych wadami genetycznymi nie powinna budzić wątpliwości, bo chodzi tu przecież o najbardziej bezbronnych ludzi, jakich można sobie wyobrazić – mówi „Naszemu Dziennikowi” metropolita włocławski ks. bp Wiesław Mering.

– Apeluję do sprawujących władzę, do posłów, senatorów: otwórzcie serca i umysły na te dzieci, które bardzo tego waszego otwarcia potrzebują. To jest w waszych rękach, zjednoczmy się w podjęciu dobrej decyzji – wzywa ordynariusz włocławski. Wiernych zaś prosi, aby swoją modlitwą wspomogli prace w Sejmie. – Mamy szanować każde życie, przykazanie „Nie zabijaj!” się nie zmienia, to musi brzmieć mocno nam w sercu – podsumowuje ks. bp Mering.

Wybitny filozof prawa ks. prof. Tadeusz Guz podkreśla, że podtrzymując przesłankę eugeniczną w polskim prawie, władze czynią siebie niewiarogodnymi. – Zjednoczona Prawico, czy skazując na śmierć tylu niewinnych nienarodzonych, możesz jeszcze spojrzeć swoim obywatelom w oczy? – pyta ks. prof. Guz.

W stulecie odzyskania niepodległości możemy wspólnie ocalić życie najmniejszych Polaków.

Słowa Jana Pawła II, tak chętnie cytowanego także przez polityków PiS, że naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości, należy czytać także jako trafną socjologiczną diagnozę. Barbarzyński nihilizm stoi u naszych bram. Próbkę metod działania lewicowych radykałów możemy obserwować podczas „czarnych protestów”. To wybuchowa mieszanka agresji, kłamstwa, ideologii i pogardy. Bierność władz, brak adekwatnej odpowiedzi na lewicową próbę sił, bezwzględnie wykorzystuje druga strona. Trudno uwierzyć w lęk PiS przed eskalacją społecznych napięć, bo nie miało takich skrupułów w przypadku protestów przeciwko ustawie o Trybunale Konstytucyjnym. – Zjednoczona Prawico, czyż nie stać cię po tylu pozytywnych zapowiedziach na podstawową uczciwość względem tych, którzy ci tak dalece zaufali i tak dalece dotychczas wsparli? – pyta ks. prof. Tadeusz Guz.

Ordynariusz radomski ks. bp Henryk Tomasik podkreśla, że norma ochrony życia od poczęcia jest niepodważalna. – Piąte przykazanie zobowiązuje nas do pełnej ochrony życia każdego człowieka. Człowiekiem jest istota ludzka od momentu poczęcia, co zauważa także polskie prawo – ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka w art. 2 wyraźnie mówi, że dzieckiem jest istota ludzka od momentu poczęcia – wskazuje ordynariusz radomski.

W niewoli cywilizacji śmierci

Sankcjonując aborcję eugeniczną, nie można sprawować władzy w sposób moralny. Możliwość zadania śmierci małemu człowiekowi na progu życia nie jest żadnym „prawem kobiety”, ale okrutną zbrodnią. Opis szpitalnych mordów na dzieciach dokonywanych bez litości i bez znieczulenia relacjonowała na łamach „Naszego Dziennika” m.in. położna Agata Rejman. „Ta trzecia aborcja to już było za dużo dla mojego systemu odporności psychicznej. […] koleżanka twierdzi, że według niej po narodzinach to dzieciątko oddychało. Zostało położone na metalowym stoliku, potem musiałyśmy znaleźć największe wiadro w szpitalu, bo to było duże dziecko, znowu zalać je formaliną” – rekonstruowała Rejman. To dzieje się teraz w polskich szpitalach.

Tymczasem PiS, odwlekając prace nad projektem „Zatrzymaj aborcję”, jednocześnie z zapałem podjęło temat walki o „prawa zwierząt”, forsując zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Wpisuje się tym samym w najbardziej radykalne lewicowe projekty – chroniąc zabijane w humanitarnych warunkach zwierzęta, pozostaje głuchy na cierpienie dzieci.

– Tak dalece sięgająca relatywizacja życia człowieka w polskiej polityce Zjednoczonej Prawicy, która w majestacie prawa zezwala na najtragiczniejsze zbrodnie przeciwko najbardziej niewinnym i najbardziej bezbronnym Polakom, odsłania głęboki kryzys zdeformowanych sumień i kształtowanych na nich bardzo negatywnych decyzji w odniesieniu do własnego Narodu, którego przecież jako konstytucyjnego „suwerena” powinni reprezentować, i to po złożeniu przysięgi, podczas której wielu z nich powołało się jeszcze na święte słowa: „Tak mi dopomóż Bóg”. Czyż nie jest to akt bluźnierstwa przeciwko Panu Bogu? Czyż nie jest to akt najtragiczniejszej pogardy dla najmłodszych pokoleń Narodu? – pyta ks. prof. Guz.

Bez szacunku dla życia każdego obywatela dołączymy do aborcyjnych społeczeństw Europy, gdzie zgoda na zabijanie bezbronnych, chorych dzieci otworzyła furtkę dla eutanazji, nie tylko osób starszych, ale i najmłodszych. Nie podejmując prac nad projektem „Zatrzymaj aborcję”, PiS staje po stronie lewicowych przesądów, że dziecko w pierwszej fazie życia to zlepek komórek, który można „usunąć”. Jeżeli prawo zezwala na aborcję, w zasadniczy sposób wpływa na kształtowanie sumień wszystkich obywateli, a szczególna wina spada na stanowiących to prawo oraz ich wyborców. Przywódcy PiS, zamiast dać sygnał społeczeństwu do oparcia się ideologicznej inwazji lewicy poprzez profesjonalną kampanię pro-life, pacyfikują działania obrońców życia, zachęcając tym samym lewicę do coraz zuchwalszych roszczeń. Fałszywa propaganda o niemożności naruszenia „aborcyjnego kompromisu” będzie owocować w kolejnych pokoleniach porzuceniem wszelkich starań o ochronę życia dzieci podejrzewanych o chorobę, a z Polski uczyni z czasem kolejny kraj bez dzieci z zespołem Downa.

Modlitwa od teraz!

Jako ludzie wierzący nie możemy poprzestawać na akcji przekonywania i budowaniu poparcia dla ochrony życia. Musimy to dzieło obrony najmniejszych i najsłabszych powierzyć Panu Bogu.

– Zachęcam do modlitwy o to, żeby każdy człowiek wierzący czy niewierzący uszanował życie człowieka od momentu poczęcia. Prosimy wszystkich o modlitwę, abyśmy wszyscy – osoby zaangażowane w ochronę życia i osoby, które jeszcze tego nie rozumieją – prawnicy i politycy, abyśmy byli zjednoczeni wokół tej wielkiej wartości, jaką jest życie – apeluje ks. bp Henryk Tomasik. Nic nas, katolików, z tego obowiązku modlitwy nie może zwolnić. Każdy niech sam wybierze najbardziej odpowiednią formę modlitwy, odpowiednią do stanu życia i posiadanego czasu, zachęcamy zwłaszcza do odmawiania Różańca i podjęcia Nowenny Pompejańskiej. Do naszych błagań dodajmy, o ile to możliwe, post, jałmużnę i wszelkie dobrowolne wyrzeczenia. Zanieśmy w wolności ten dar Bogu, który miłuje każde życie.

– Módlmy się żarliwie wraz z całym Narodem do wiecznie żywego Pana Boga, aby oświecił sumienia wielu naszych polskich polityków swoją Boską Prawdą, swoim Boskim Dobrem i swoim Boskim Pięknem w celu ich szybkiego wyzwolenia z paraliżującej Polskę naszych dni niewoli kontrkultury śmierci oraz przemiany ich umysłów, serc i postaw na prawych i sprawiedliwych ambasadorów „kultury życia” (św. Jan Paweł II), każdego życia ludzkiego – apeluje ks. prof. Tadeusz Guz. – Niech Zjednoczona Prawica jednoczy Polskę i wszystkich Polaków wokół życia oraz niech nigdy nie zezwala na ich uśmiercanie – dodaje.

Beata Falkowska

Nasz Dziennik