Metropolita częstochowski w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” apeluje o szybkie podjęcie prac sejmowych nad obywatelskim projektem ustawy „Zatrzymaj aborcję”. – Autonomia państwa i Kościoła nie oznacza, że norma etyczna – w tym wypadku „Nie zabijaj” – funkcjonuje tylko w Kościele, a na forum państwowym może być uchwalane prawo dozwalające zabijać niewinnych – stwierdza ks. abp Depo. I podkreśla, że takie myślenie było właściwe totalitaryzmom. Odnosząc się do pytania o kryzys tożsamości obozu władzy w związku z odwlekaniem prac nad obywatelskim projektem ustawy „Zatrzymaj aborcję”, metropolita częstochowski podkreśla, że męża stanu charakteryzuje odwaga i długofalowa wizja. A w przypadku batalii o ustawę „Zatrzymaj aborcję” świadomość, że jej stawką jest zarówno życie dzieci poczętych podejrzewanych o chorobę, jak i wychowanie kolejnych pokoleń w postawie szacunku do życia każdego człowieka. – Nie ma sumień partyjnych. Jeśli politycy nie chronią życia wszystkich obywateli – tak jak uczył św. Jan Paweł II – a myślą jedynie przez pryzmat sondaży, to znaczy, że nie są politykami nie tylko poprawnymi, ale prawdziwymi – stwierdza ksiądz arcybiskup.
W zdecydowany sposób odrzuca fałszywy argument o czekaniu na lepszy czas na poszerzenie ochrony życia i przekonywanie przeciwników zmian pro-life. – Podziały są czymś normalnym w demokratycznych społeczeństwach, a jedność większości nie musi oznaczać wcale dobra – jak widzieliśmy to w historii Niemiec, ale może być kategorią ludobójstwa i totalitaryzmu – zaznacza. Bo miarą demokracji jest prawo do życia każdego dziecka, a nie uchwalanie praw, które w pewnych przedziałach życia dziecka poczętego dopuszczają jako normę „Zabijaj”. Odrzucanie tej prawdy będzie – zdaniem metropolity częstochowskiego – prowadzić do samounicestwienia.

