Ministerstwo nauki kończy przyjmowanie wniosków w ramach programu „Polskie powroty”. Ma on pomóc uczonym pracującym za granicą wrócić do Ojczyzny i tu kontynuować badania.
– Wreszcie Polska stwarza szansę dla tych osób, które są za granicą, pracują naukowo i myślą o powrocie do Polski. Wielu rozważa to z różnych powodów, ale brakowało narzędzi, które umożliwiałyby ten powrót, a jednocześnie nie oznaczały rozstania się ze ścieżką kariery naukowej i nie wiązały się z istotnym pogorszeniem sytuacji finansowej – mówi nam dr Zofia Sawicka, wicedyrektor Narodowej Agencji Wymiany Informacyjnej, która zajmuje się wnioskami.
Resort nauki gotów jest wydać w ciągu czterech lat nawet 2 mln zł na jednego powracającego naukowca. Uważa jednak, że to dobra inwestycja, szansa na wzmocnienie krajowych ośrodków naukowo-badawczych, wejście w międzynarodowe sieci współpracy i wymiany informacji. Powracający naukowcy poza wiedzą, unikalnym doświadczeniem i kontaktami wnoszą też często możliwości przyciągnięcia nowych funduszy, np. z grantów europejskich.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

