logo
logo

Prawo

W uzasadnieniu odwołania znajdują się krytyczne wobec państwa polskiego stwierdzenia – mówi mec. Lech Obara Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Ucieczka od odpowiedzialności

Piątek, 30 marca 2018 (02:51)

Niemiecka telewizja ZDF złożyła kolejne odwołanie od wyroku nakazującego przeprosiny za użycie określenia „polskie obozy zagłady”.

 

ZDF nie chce w sposób właściwy wykonać wyroku krakowskiego sądu, który nakazał przeprosić byłego więźnia Auschwitz Karola Tenderę za naruszenie jego „godności człowieka, tożsamości narodowej, godności narodowej”.

Stacja zamieściła dotychczas jedynie na portalu internetowym okrojone i słabo wyeksponowane przeprosiny, dlatego pełnomocnicy więźnia Auschwitz wystąpili do sądów niemieckich o to, by nakazały ZDF należyte przeprosiny. W styczniu tego roku sąd w Koblencji przyznał rację stronie polskiej, uznając, że wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie można wykonać w Niemczech. Jak podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” reprezentujący w tej sprawie Tenderę mec. Lech Obara, przewodniczący Stowarzyszenia Patria Nostra, „tak znaczące orzeczenie niemieckiego sądu miało zakończyć sprawę raz na zawsze”.

„Postanowienie to miało otworzyć drogę do wykonywania polskich wyroków w tego rodzaju sprawach w całej Europie, gdzie takie określenia występują. Pan Karol Tendera oraz Stowarzyszenie Patria Nostra mieli nadzieję, że w tak delikatnej sprawie stacja ZDF nie podejmie dalszej walki. Okazało się inaczej” – wyjaśnia Patria Nostra w specjalnym komunikacie.

– ZDF wniósł do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe odwołanie od orzeczenia Wyższego Sądu Krajowego w Koblencji – mówi nam Obara. Jak dodaje, w uzasadnieniu odwołania znajdują się mocno krytyczne wobec państwa polskiego stwierdzenia. Jest tam m.in. mowa o możliwym naruszeniu wolności mediów oraz dalsze powoływanie się na tzw. klauzulę porządku publicznego. W praktyce oznacza to, że z jakichś względów podnosi się tu zarzut, jakoby z racji realizacji przez sądy polityki konserwatywnego rządu w Polsce ten wyrok nie nadawał się do wykonania w Niemczech.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik