Czekają na to inicjatorzy projektu, setki tysięcy Polaków, którzy podpisali się pod inicjatywą, jak również miliony obywateli pragnących – jak wskazują najnowsze badania opinii publicznej – lepszej ochrony życia nienarodzonych.
Poseł Jan Klawiter z Prawicy Rzeczypospolitej zadeklarował w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że złoży dziś wniosek formalny o dodanie do harmonogramu obrad punktu dotyczącego dalszego procedowania ustawy „Zatrzymaj aborcję”. Propozycja zmian jest krótka i nieskomplikowana: chodzi tylko o wykreślenie z obecnie obowiązującej ustawy przesłanki eugenicznej. Jak podkreśla Klawiter, aby prace nad projektem zostały wznowione, potrzebna jest tylko polityczna wola – a tej wciąż brakuje. Poseł liczy na to, że jego wniosek poprze większość członków komisji.
Prawie miesiąc temu, 19 marca, projekt został pozytywnie zaopiniowany przez sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Mimo to prezydium Komisji Polityki Społecznej i Rodziny zasłania się potrzebą rządowych opinii, które nie są konieczne.
Strategia ucieczki
– Były takie ustawy, które Prawo i Sprawiedliwość było w stanie przeprowadzić od początku do końca w kilka dni. W tej sprawie widzimy jednak ewidentny brak woli, aby zająć się projektem. Argumentacja prezentowana przez prezydium komisji jest ucieczką i próbą usprawiedliwiania takiej, a nie innej decyzji politycznej. Dziwię się Prawu i Sprawiedliwości, które stosuje tego typu zabiegi i uchyla się od pracy nad fundamentalną kwestią, jaką jest obrona życia – podnosi Tomasz Rzymkowski, poseł Kukiz’15, zastępca przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Jak podkreśla nasz rozmówca, PiS z dużą determinacją uchwala ustawy i podejmuje decyzje, które są bardzo kontrowersyjne, jak prawo łowieckie, zakaz hodowli zwierząt futerkowych czy obniżenie pensji dla polityków, a w tak zasadniczej sprawie umywa ręce. – Polityk musi podejmować odważne i dobre z punktu widzenia państwa i Narodu decyzje, nawet jeśli spotykają się one z obstrukcją części społeczeństwa. Wahadła politycznego nikt nigdy nie widział. Polacy mają prawo domagać się, aby sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny nie zwlekała dłużej z pracami nad projektem – wskazuje poseł Rzymkowski.
Test wiarygodności
Na dzisiejszym posiedzeniu komisji swoją obecność zapowiedziała Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję”, jak również inni działacze pro-life. Zaplanowane są dwa posiedzenia – na godzinę 15.30 i 18.00. Nie ma żadnych przeszkód formalnoprawnych, aby na którymś z nich posłowie zajęli się projektem.
Prezydium sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny może samodzielnie zdecydować, że przeprowadzi debatę nad obywatelskim projektem ustawy antyaborcyjnej. Nie widać jednak na razie żadnych działań w tym kierunku. Kaja Godek liczy na to, że posłowie wreszcie przekują swoje deklaracje w czyny. Jak wskazuje, nie ma obecnie żadnych przeszkód, aby komisja zarekomendowała Sejmowi przeprowadzenie drugiego czytania projektu.
– Traktowanie kwestii ochrony ludzkiego życia inaczej niż priorytetowo i odwlekanie prac nad inicjatywą „Zatrzymaj aborcję” podaje w wątpliwość wiarygodność deklaracji czołowych polityków PiS w tej sprawie. Najgorsze jest to, że w rezultacie najbardziej cierpią na tym dzieci i ich rodzice, którzy stają się ofiarami obowiązującego w Polsce prawa – mówi nam Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prawnik. – Potrzeba zdecydowanie więcej naszej modlitwy w tej sprawie – apeluje.

