logo
logo

Obrona życia

zdjęcie

Zdjęcie: P.Jaskółka/ PAP

Zapytaj, zanim wybierzesz

Środa, 18 kwietnia 2018 (02:47)

700 spotkań polityków PiS z wyborcami to doskonała okazja do zapytania wprost, kiedy Sejm przyjmie ustawę „Zatrzymaj aborcję”

Mówmy posłom o obronie życia! Idźmy na spotkania wyborcze z politykami PiS i apelujmy o jak najszybsze przyjęcie projektu „Zatrzymaj aborcję”.

W weekend posłowie partii rządzącej rozpoczęli wielki objazd po kraju. Prezes Jarosław Kaczyński zapowiedział, że politycy PiS chcą dotrzeć do 600-700 miejscowości. Dobrze wykorzystajmy tę sposobność, aby wyegzekwować od parlamentarzystów uchwalenie zakazu zabijania dzieci poczętych podejrzewanych o chorobę lub niepełnosprawność.

Elektorat Prawa i Sprawiedliwości stanowią w ogromnej części obywatele, którzy jednoznacznie opowiadają się za życiem. – Pod projektem podpisało się 830 tys. Polaków, co już jest bardzo mocnym sygnałem za życiem, jednak – jak widać – dla polityków wciąż niewystarczającym. Zbliża się kampania przed wyborami samorządowymi, potem będzie kampania parlamentarna. Wiemy, że politycy będą teraz spotykać się ze swoimi wyborcami. Powinni usłyszeć od nich, że sprawa ochrony życia i los ustawy „Zatrzymaj aborcję” jest dla nich priorytetem, którym teraz powinni się zająć, jeżeli chcą liczyć na poparcie w kolejnych wyborach – zaznacza Jacek Januszewski z Zarządu Fundacji Życie i Rodzina, bliski współpracownik Kai Godek.

Od polityków mamy prawo wymagać. Przypominajmy im ważną deklarację prezesa Prawa i Sprawiedliwości z kwietnia 2017 r., którą złożył w jednym z wywiadów. – PiS w żadnym wypadku nie wycofuje się z dążenia do zakazu aborcji z powodu choroby dziecka – mówił Jarosław Kaczyński. I dodał, że ma to nastąpić „w stosunkowo nieodległym czasie”. Od tego czasu minął już rok. Ten czas przekłada się na uśmiercenie w majestacie prawa kolejnego tysiąca niewinnych dzieci.

Swoje poparcie dla projektu „Zatrzymaj aborcję” deklarowali również prezydent Andrzej Duda oraz premier Beata Szydło. Niech spotkania wyborcze będą okazją, aby domagać się od konkretnych polityków uchwalenia projektu „Zatrzymaj aborcję”, a następnie wprowadzenia całkowitej ochrony życia. Prawo i Sprawiedliwość deklaruje, że chce słuchać swoich wyborców – dotrzyjmy zatem z mocnym przekazem i konkretnym apelem.

Życie dla każdego

– Propozycja Zjednoczonej Prawicy spotkań i rozmów z Narodem jest jednym z mądrzejszych aktów politycznych, jakie uczyniła w ciągu trwającej kadencji – zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prof. Tadeusz Guz. Jak wyjaśnia, jeśli politycy zrywają dialog, wówczas popełniają kardynalne błędy i tym samym trudno jest im odeprzeć zarzut niepraworządności czy deprawacji całego państwa. – Jednym z takich błędów jest nieuporządkowanie kwestii pełnej prawnej ochrony życia wszystkich obywateli od momentu poczęcia. Zarówno jeśli chodzi o projekt „Zatrzymaj aborcję”, jak i przy poprzednich i jakże precyzyjnie określonych próbach uregulowania stanu prawnego w tym zakresie Episkopat Polski jednoznacznie powiedział, że wolą Kościoła w Polsce jest, żeby każdy Polak miał nienaruszalne prawo do życia, zagwarantowane przez Pana Boga w akcie stworzenia i w prawie naturalnym, wpisanym przez Stwórcę w każdego człowieka jako człowieka w momencie jego poczęcia w łonie matki – wskazuje ks. prof. Guz.

W rozmowach z politykami warto przypominać im art. 38 Konstytucji, który mówi, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”, co poparł również Trybunał Konstytucyjny RP. W przekonaniu wybitnego filozofa, warto powoływać się też na prawo naturalne, które jednoznacznie mówi, że nikomu nie można wyrządzać zła, co Dekalog, obecny realnie w każdym sumieniu wszystkich Polaków – także tych nieochrzczonych – jednoznacznie artykułuje: „Nie zabijaj!”. – Naród w takich rozmowach powinien bezwzględnie apelować i słusznie żądać od Zjednoczonej Prawicy tego, aby jak najszybciej wyeliminowała prawo pozwalające na zabijanie niewinnych ludzi w Polsce – zauważa ks. prof. Tadeusz Guz. – Wierzę, nawet wbrew faktom ostatnich dwóch lat rządów Zjednoczonej Prawicy, że Sejm, Senat i prezydent RP takie ambicje jeszcze posiadają i potrzebują tylko najprostszego aktu odwagi cywilnej, aby je zrealizować, co jest przecież ich absolutnym obowiązkiem przed Bogiem i Narodem Polskim – podkreśla nasz rozmówca.

Jasny sygnał

Przy okazji wyborów i kampanii wyborczej dwa lata temu Prawo i Sprawiedliwość pokazało, że spotkania z wyborcami są dla polityków tej formacji ważne, co przyniosło później realny skutek: szereg prospołecznych reform – obiecanych i przeprowadzonych. Dlatego podczas takich spotkań nie może teraz zabraknąć fundamentalnego tematu ochrony życia. Ta obietnica wciąż domaga się realizacji.

– Każda forma aktywności na rzecz obrony życia jest wskazana – potwierdza poseł Anna Sobecka (PiS). – W Polsce jest dużo ludzi świadomych, czym jest życie człowieka. Jest to wartość nadrzędna i niezbywalna, o którą każdy powinien dbać. Moi wyborcy cały czas mobilizują mnie do tego, żeby się upominać o ustawę „Zatrzymaj aborcję”, a głos obywateli jest dla mnie bardzo ważny – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Jak dodaje, rozmowy i spotkania z wyborcami mają ogromne znaczenie, bo pokazują, na czym im najbardziej zależy. – Wiem, że ochrona życia jest dla wielu priorytetem – podnosi Sobecka.

Wanda Ekielska z Domu Narodzin św. Rodziny w Łomiankach, stała Czytelniczka „Naszego Dziennika”, wybiera się na spotkanie z politykami Prawa i Sprawiedliwości w swoim okręgu wyborczym. – Takie spotkania mają bardzo ważne znaczenie i realny wpływ na losy naszego państwa i Narodu. Bez zagwarantowania wszystkim ludziom prawa do życia nie ruszymy dalej, nie będziemy się rozwijać. Należy rozmawiać z politykami o tym, że państwo trzeba budować na silnych fundamentach – wskazuje nasza rozmówczyni. – Aktywność jest bardzo ważna. W naszej postawie musimy być stanowczy, a jednocześnie spokojni i cierpliwi – zauważa.

Politycy liczą na głos każdego z nas. Według Magdaleny Korzekwy-Kaliszuk, spotkania i rozmowy przedwyborcze mają głęboki sens. – Presja wyborców to ważny czynnik kształtowania polityki. Zwlekanie ze zmianą prawa na takie, które będzie chronić życie dzieci, jest rozczarowujące. Politycy potrzebują jasnego sygnału, że taka postawa z ich strony nie jest akceptowalna i że głos wyborców zależy od ich postawy w tym względzie. Że sprawa ochrony życia jest dla nas priorytetem – mówi nam Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prawnik i psycholog.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik