logo
logo

Prawo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Pozew obywatelski

Wtorek, 8 maja 2018 (02:39)

Organizacje społeczne zapowiadają pozwy cywilne wobec osób używających określeń „polskie obozy”.

– Wystąpiliśmy już z wezwaniem przeciwko gazecie „Westfälische Nachrichten” – mówi „Naszemu Dziennikowi” mec. Lech Obara, przewodniczący Stowarzyszenia Patria Nostra. Jak wyjaśnia, to regionalne pismo w jednym ze swoich artykułów nazwało „polskim obozem” Sobibór. – Zażądaliśmy przeprosin i wpłaty 50 tys. euro na rzecz Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych. Jeżeli redakcja nie podporządkuje się temu wezwaniu, to byłby to pierwszy proces w oparciu o przepisy o ścieżce cywilnej z nowelizacji ustawy o IPN – wskazuje mecenas. – Uważamy, że jest to narzędzie, którego możemy używać. I będziemy go używać, już przymierzamy się do tego – podkreśla.

Obok drogi karnej ostatnia nowelizacja ustawy o IPN wprowadziła także, w art. 53o., możliwość występowania z pozwami cywilnymi dla „ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej”. „Powództwo o ochronę dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej lub Narodu Polskiego może wytoczyć organizacja pozarządowa w zakresie swoich zadań statutowych” – stwierdza ten przepis. – Organizacja społeczna taka jak nasza Patria Nostra do tego się nadaje – wskazuje nasz rozmówca.

Stowarzyszenie chce obecnie wykorzystać ten przepis nie tylko w odniesieniu do używania szkalujących określeń „polskie obozy”, ale także do innych spektakularnych przypadków, które obrażałyby dobre imię naszego Narodu w niewątpliwy sposób.

Mecenas Lech Obara zwraca uwagę, że kodeks cywilny daje takie narzędzia, jak: żądanie przeprosin, zadośćuczynienie pieniężne na rzecz organizacji społecznej czy też zakaz używania określonych zwrotów, które dobrze nadają się do walki z określeniami „polskie obozy zagłady, koncentracyjne” i stanowią doskonałe uzupełnienie, nie zawsze skutecznej ścieżki karnej przewidzianej w tej samej nowelizacji ustawy o IPN.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik