logo
logo

ZDROWIE

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Wybryk inspektora

Środa, 9 maja 2018 (13:28)

Główny Inspektor Sanitarny kpi na temat niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP).

Na jednym z portali społecznościowych główny inspektor sanitarny Marek Posobkiewicz, z wykształcenia lekarz, opublikował zdjęcie, na którym widać rany po podrapaniu przez kota. Opatrzył je podpisem: „Potrzebuję konsultacji! Zmiany widoczne na zdjęciu wystąpiły u mnie kilka dni po szczepieniu. Istnieje więc niezaprzeczalna koincydencja czasowa ze szczepieniem… Jakieś sugestie odnośnie rozpoznania??”. W dalszych komentarzach pisał: „Dla mnie najlepsze rozpoznania: ”KOT NOP – miautyzm„, ”Proponuję jeszcze: STOP KOT NOP – Niepożądany Odczyn Podrapienny„). Udostępnił również rysunek, który zdaniem internautów stanowił drwiny z organizacji ”STOP NOP„. Gdy część obserwatorów wyraziła oburzenie, te materiały zostały usunięte (ale internauci zdążyli je skopiować).

Marek Posobkiewicz jako główny inspektor sanitarny nie tylko wprowadza kalendarz szczepień, ale również odpowiada za system zgłaszania i analizowania niepożądanych odczynów poszczepiennych. Z powodu obawy przed NOP-ami coraz więcej rodziców odmawia szczepienia swoich dzieci.

Jak do wpisów w internecie odnosi się Główny Inspektorat Sanitarny? W odpowiedzi udzielonej ”Naszemu Dziennikowi„ Jan Bondar, rzecznik GIS, zwraca uwagę, że nasze pytanie dotyczyło postu zamieszczonego w zamkniętej grupie ”medyczne żarciki„. – Post ten nie został publicznie zamieszczony, więc trudno go komentować. Główny Inspektor Sanitarny często w niestandardowy sposób stara się zwracać uwagę na problemy zdrowotne i prowokować do myślenia – podnosi rzecznik.

Według niego, prawdopodobnie w tym wpisie Marek Posobkiewicz ”chciał zwrócić uwagę na to, że koincydencja czasowa nie zawsze świadczy o przyczynie powstałego urazu„. – Marek Posobkiewicz jako lekarz i główny inspektor sanitarny bardzo poważnie podchodzi do bezpieczeństwa szczepień ochronnych. Stoi za nim medycyna oparta na dowodach i troska o zdrowie dzieci oraz całej populacji. Po drugiej stronie jest fobia antyszczepionkowa, której złe owoce są już widoczne w wielu krajach (przykład z ostatniego roku – tysiące zachorowań i dziesiątki zgonów z powodu odry) – odpowiada Bondar.

Czegoś zabrakło

Jednak Marek Posobkiewicz pełniący tak odpowiedzialną społecznie funkcję powinien pamiętać, że urzędnikiem nie przestaje być po ośmiu godzinach pracy.

– Pan inspektor wpadł w niebezpieczny, internetowy trend, który odbieram jako naigrywanie się z poszkodowanych przez obecny, wadliwy system szczepień. Przepisy mówią, że obowiązkiem urzędnika państwowego jest ochrona interesów obywateli oraz budowa zaufania do organów państwa poprzez godne zachowanie. Dla rodziców poszkodowanych dzieci skupionych wokół ”STOP NOP„ to szczególnie bolesne – ocenia w rozmowie z ”Naszym Dziennikiem„ Justyna Socha, prezes Stowarzyszenia ”STOP NOP„. – Szczególnie że pan Posobkiewicz wielokrotnie był informowany o nieodnotowywaniu ciężkich odczynów poszczepiennych, co naraża zdrowie i życie polskich dzieci. Ustawa obywatelska ma ten problem rozwiązać, dając rodzicom możliwość zgłaszania NOP i kontroli sądowej nad ich rejestrem, co realizuje prawa konstytucyjne obywateli – podnosi nasza rozmówczyni.

Według danych GIS, w Polsce powikłania poszczepienne dotykają około trzydzieściorga dzieci rocznie.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach ”STOP NOP„ rozpoczął 11 kwietnia zbiórkę podpisów pod projektem zakładającym m.in. dobrowolność szczepień. Jeden z punktów projektu nowelizacji ustawy o chorobach zakaźnych przewiduje, że lekarz będzie zobowiązany do przeprowadzenia dokładnego wywiadu przed szczepieniem, w tym do pisemnego poinformowania o możliwych niepożądanych odczynach poszczepiennych. Projekt zakłada również możliwość kontroli sądowej nad rejestrem NOP. Jego autorzy chcą, żeby kalendarz szczepień był ogłaszany w formie rozporządzenia ministra zdrowia, a nie – jak to odbywa się obecnie – w formie komunikatu GIS.

– Niezależnie od poglądów na temat obowiązku szczepień urzędnik państwowy jest zobowiązany do zachowania poziomu urzędnika, a nie publicysty. Powinien działać zgodnie z zasadami kultury osobistej z poszanowaniem różnych opinii. Publikowanie tego typu wpisów nie przystoi urzędnikowi państwowemu, który również na Facebooku reprezentuje swój urząd – ocenia Andrzej Maciejewski, poseł Kukiz’15.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Aktualizacja 10 maja 2018 (21:09)

Nasz Dziennik