Podwarszawska Zielonka czy Puławy to przykłady miast, w których radni w ciągu ostatnich dni zdecydowali o zakazie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych.
Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi pozostawiająca samorządom decyzję o możliwości ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach 22.00-6.00 zaczęła obowiązywać w połowie marca. – Powód wprowadzenia ograniczenia był prosty: skoro mieliśmy skargi mieszkańców sąsiadujących z nocnymi sklepami z alkoholem, to byliśmy zobowiązani na nie zareagować i tę sprawę uporządkować. Taka była zresztą intencja uchwalenia przez Sejm ustawy: pozostawienie poszczególnym gminom możliwości uregulowania tej sprawy, jeśli mają taką potrzebę – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” puławski radny Andrzej Berek.
Jak zaznacza, sąsiedzi nocnych sklepów z alkoholem skarżyli się przede wszystkim na zakłócenia ciszy nocnej i awantury wszczynane w nocy przez znajdujących się w stanie wskazującym na spożycie klientów takich sklepów. Sprawa dla mieszkańców była tak istotna, a problem palący, że przeciw ograniczeniom nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach – także tych na stacjach benzynowych – zagłosowało podczas sesji rady 26 kwietnia jedynie dwóch radnych.
Już od 25 kwietnia zakaz nocnej sprzedaży alkoholu obowiązuje na terenie Zielonki. Tam uchwałę o wprowadzeniu ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu – jak mówi nam jej inicjator, radny Zielonki Stefan Stefaniszyn – rada miasta podjęła jednomyślnie. – Zielonka nie jest dużym miastem i nie działa u nas wiele nocnych sklepów z alkoholem. W praktyce ograniczenie będzie dotyczyć dwóch sklepów całodobowych i trzech na stacjach benzynowych, ale ich funkcjonowanie było dla mieszkańców bardzo uciążliwe – informuje.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

