Medycyna ma haniebną kartę w historii II wojny światowej i wszyscy lekarze powinni o tym wiedzieć – apelowała dr Wanda Półtawska, była więźniarka Ravensbrück, podczas konferencji poświęconej pseudomedycznym eksperymentom prowadzonym przez Niemców w czasie wojny. Dochodziło do nich też w Auschwitz, Dachau, Buchenwaldzie i szeregu innych miejsc kaźni. Wiedza na ten temat nie jest wcale rozpowszechniona wśród lekarzy – szkoda, bo rzuca światło także na współczesne wyzwania bioetyczne. Również dziś może rodzić trudne pytania wobec lekarzy i prawodawców.
– Jest to źródło niesamowitej wiedzy dla przyszłych pokoleń lekarzy, dlatego że to, co się tam stało, te straszne eksperymenty pseudomedyczne, pokazują, jak bardzo trzeba dbać w każdym czasie o właściwe kształcenie etyczne pracowników medycznych. Na przykładach tego, co się wtedy zdarzyło, można uczyć młodych lekarzy, czego robić nie wolno, aby nie złamać przysięgi Hipokratesa – mówi „Naszemu Dziennikowi” dr n. med. Piotr Gajewski, internista, redaktor naczelny „Medycyny Praktycznej” i współorganizator konferencji oraz projektu publikacji w internecie 31 tomów pisma „Przegląd Lekarski – Oświęcim”, zawierającego wyniki unikalnych polskich badań medycznych aspektów pobytu w obozach koncentracyjnych.
Organizatorom udało się nawiązać współpracę m.in. z Departamentem Bioetyki i Holokaustu UNESCO z siedzibą w Hajfie w Izraelu oraz amerykańskim Instytutem Medycyny, Etyki i Holokaustu, a także innymi instytucjami zainteresowanymi współczesnym przesłaniem prawdy o niemieckich zbrodniach. Jak się okazuje, podczas typowo naukowej konferencji lekarskiej udaje się uniknąć sporów politycznych dotyczących odpowiedzialności za holokaust. Tu jasne jest, kto w tej tragedii był sprawcą, a kto ofiarą.
Doktor śmierć
– W 1942 roku spośród 60 tys. lekarzy w Niemczech 42 tys. należało do Narodowosocjalistycznego Związku Lekarzy. Miał kto w nazistowskich Niemczech realizować poczwórny E-program: eugenika, eutanazja, eksperymenty i eksterminacja – zaznaczył prof. dr hab. n. med. Aleksander Skotnicki, hematolog z Collegium Medicum UJ.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

