Panie Pośle, po co powoływać komisję śledczą ds. wyłudzeń podatku VAT, skoro tą sprawą zajmuje się już prokuratura i – jak słychać – dość skutecznie, a organy celno-skarbowe walczą z mafiami VAT-owskimi?
– Sprawa ma charakter wielowątkowy, stąd zrozumiałe są działania zarówno prokuratury, jak i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w stosunku do przestępców wyłudzających podatek VAT. Natomiast wciąż otwarte pozostaje pytanie, jak to się działo, że przez osiem lat rządów koalicji PO – PSL, od grudnia 2007 roku, kiedy luka VAT-owska zaczęła się poszerzać, do listopada 2015 roku organy państwa, instytucje publiczne praktycznie nie reagowały, kiedy w tym czasie – można powiedzieć, że każdego statystycznego Polaka okradziono na ok. 8 tysięcy złotych? Jak to było możliwe, że mimo wiedzy o istniejącej olbrzymiej luce VAT-owskiej oraz o VAT-owskich przekrętach, również w sferze akcyz podatkowych, nie było reakcji ze strony czynników rządowych, państwowych? Tym bardziej ważne jest ustalenie, kto za to wszystko odpowiada i jakie mechanizmy do tego doprowadziły. Dlatego powołanie komisji śledczej, która będzie się starała ustalić kulisy tego „dojenia państwa”, jest jak najbardziej zasadne.
Czy powołanie komisji śledczej nie jest jednak – jak twierdzi opozycja totalna – działaniem politycznym w obliczu zbliżających się wyborów samorządowych?
– Jeśli chodzi o powołanie komisji śledczej ds. wyłudzeń podatku VAT, to ten postulat był zgłaszany właściwie od początku obecnej kadencji parlamentu. Zresztą nie jest to tylko pomysł Prawa i Sprawiedliwości, ale także Kukiz’15. W tej chwili do sejmowej Komisji Ustawodawczej trafią dwa projekty w tej sprawie – de facto tożsame, czyli projekt posłów PiS, ale również projekt posłów Kukiz’15.
Kiedy ta komisja powstanie i rozpocznie prace?
– Tak jak wspomniałem, projekty w tej sprawie zostały skierowane do sejmowej Komisji Ustawodawczej, którą mam zaszczyt kierować i która je zaopiniuje. Sądzę, że prawdopodobnie odbędzie się to podczas czerwcowego posiedzenia Sejmu, wówczas też mogłoby się odbyć głosowanie na sali plenarnej. A zatem jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, to myślę, że już w czerwcu komisja śledcza ds. wyłudzeń podatku VAT stanie się faktem.
Kto może wejść w skład takiej komisji?
– Założenie jest oczywiście takie, że w tej komisji śledczej znajdą się przedstawiciele wszystkich klubów poselskich. Z tego, co wiem, wstępnie wolę ku temu wyraziły wszystkie kluby zasiadające w Sejmie. To po pierwsze, a po drugie, jeżeli rzeczywiście jest tak, że – jak przekonuje Platforma i PSL – wszystko było tak dobrze, a poprzednio rządzący nie ponoszą jakiejkolwiek winy za nieprawidłowości związane z wyłudzeniami podatku VAT, to w związku z powołaniem komisji nie powinni się niczego obawiać.
Tak dobrze to chyba nie było, skoro przewodniczący „Solidarności” celników – w sposób jednoznaczny – mówił wyraźnie, że za rządów PO – PSL paliwa wjeżdżały do Polski, jak tylko chciały, a celnikom nie wolno było ruszać tej sprawy. Kto miał w tym interes i kto wydawał takie decyzje?
– To tylko pokazuje, że nad mafią VAT-owską mógł być roztoczony parasol ochronny. Jeśli bowiem tego rodzaju wiedza o przekrętach była powszechna, a celnicy zgłaszali nieprawidłowości, tymczasem zamiast ścigania przestępców VAT-owskich i zahamowania procederu wwozu do Polski paliw była wytyczna, żeby w tej sprawie nic nie robić, to rzeczywiście jest co wyjaśniać. Dlatego w tej sprawie liczymy na komisję śledczą ds. wyłudzeń podatku VAT, że wskaże rzeczywistych mocodawców w białych kołnierzykach.
Sposobów na wyłudzenia podatku VAT jest wiele, materia jest zatem bardzo szeroka. Czy komisja śledcza będzie w stanie to wszystko ogarnąć?
– Materia istotnie jest bardzo szeroka, a czasu do końca bieżącej kadencji Sejmu jest coraz mniej. Niemniej jednak mam nadzieję, że osoby, które Sejm desygnuje do prac nad wyjaśnianiem chyba największej afery III RP, będą dobrze przygotowane, a korzystając również z pomocy eksperckiej, podołają temu niełatwemu zadaniu. Liczymy zatem, że komisja wskaże zarówno osoby odpowiedzialne, jak i mechanizmy tej przestępczej działalności. Jest to potrzebne również po to, aby na przyszłość nigdy więcej do tak gigantycznej afery, jeśli chodzi o szkody dla budżetu państwa, nie dochodziło.
Na jakie pytania przede wszystkim będzie musiała sobie odpowiedzieć sejmowa komisja śledcza ds. VAT?
– Główne pytanie jest takie, kto jest odpowiedzialny za tak olbrzymi, sięgający 260 miliardów złotych, wyciek pieniędzy w latach 2007-2015 z budżetu państwa. To niebagatelna suma, oscylująca w granicach rocznego budżetu państwa. I te pieniądze, zamiast trafić do wspólnej kasy państwowej i służyć polskiemu społeczeństwu, wypływały do kieszeni mafii VAT-owskich, m.in. mafii paliwowych. Jak to było możliwe, że wcześniej nie przygotowano regulacji ustawowych, które by ten przestępczy proceder zablokowały. Czyli jednym słowem komisja powinna odpowiedzieć, kto personalnie za to odpowiada, a po drugie, jak wyglądały mechanizmy, które ten przestępczy proceder wspierały. Żeby odpowiedzieć na te i szereg innych pytań, konieczne będzie bliższe przyjrzenie się roli członków rządu, zwłaszcza odpowiedzialnych za finanse państwa, roli prezesa Najwyższej Izby Kontroli, ale również policji, prokuratury i organów powołanych do ścigania przestępstw. Myślę, że w kręgu zainteresowań komisji śledczej ds. wyłudzeń podatku VAT powinny się znaleźć także kierownictwa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ważna też będzie odpowiedź na pytanie, czy skala oszustw, którą znamy, była tylko efektem zaniedbań i braku kompetencji, czy może były to umyślne działania.

