logo
logo

ZDROWIE

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Kalkulator na oddziale

Wtorek, 15 maja 2018 (02:52)

Ministerstwo Zdrowia na nowo wyceni większość procedur medycznych w koszyku świadczeń gwarantowanych.

Szpitale skarżą się od lat, że kwoty, jakie proponuje im Narodowy Fundusz Zdrowia za wiele badań, operacji, specjalistycznych porad, nie uwzględniają rzeczywistych kosztów, jakie trzeba ponieść na ich wykonanie. I to jest główny powód generowanych strat. Opinię tę podziela minister zdrowia Łukasz Szumowski, który wskazuje, że kłopoty finansowe wielu szpitali wynikają niekoniecznie ze złego zarządzania, ale właśnie z niewłaściwej wyceny procedur. Minister swoją opinię opiera m.in. na audycie, jaki przeprowadzono w kilku placówkach podległych resortowi zdrowia. Pokazał on poważne problemy z wyceną świadczeń.

Teraz ma się to zmienić, gdyż po raz pierwszy Ministerstwo Zdrowia, a konkretnie podległa mu Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, ma opracować tabelę z wyceną świadczeń. Będzie więc wiadomo, ile kosztuje dany zabieg lub badanie i NFZ nie będzie mógł zapłacić szpitalowi mniej. – To bardzo dobra wiadomość, na którą czekano od dawna. Trzeba mieć świadomość, ile kosztują poszczególne procedury. Wiemy, że większość z nich jest niedoszacowana, ale część jest też przeszacowana. Należy urealnić koszty i nakłady, jest to zarówno w interesie pacjentów, jak i świadczeniodawców – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Tomasz Latos (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia.

Wycena ma być gotowa do końca 2019 r. Ministerstwo będzie korzystać z pomocy zewnętrznych ekspertów, którzy pomogą przy szacowaniu kosztów poszczególnych procedur.

Najpierw zostanie przeprowadzony pilotaż. Ceny za świadczenia zostaną wyliczone w kilku wybranych placówkach. Ma to być przeprowadzone jeszcze w tym roku w czterech szpitalach, trzech warszawskich: Instytucie Kardiologii, Instytucie Psychiatrii i Neurologii, Centrum Zdrowia Dziecka i jednym łódzkim – Centrum Zdrowia Matki Polki.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik