Szpitale skarżą się od lat, że kwoty, jakie proponuje im Narodowy Fundusz Zdrowia za wiele badań, operacji, specjalistycznych porad, nie uwzględniają rzeczywistych kosztów, jakie trzeba ponieść na ich wykonanie. I to jest główny powód generowanych strat. Opinię tę podziela minister zdrowia Łukasz Szumowski, który wskazuje, że kłopoty finansowe wielu szpitali wynikają niekoniecznie ze złego zarządzania, ale właśnie z niewłaściwej wyceny procedur. Minister swoją opinię opiera m.in. na audycie, jaki przeprowadzono w kilku placówkach podległych resortowi zdrowia. Pokazał on poważne problemy z wyceną świadczeń.
Teraz ma się to zmienić, gdyż po raz pierwszy Ministerstwo Zdrowia, a konkretnie podległa mu Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, ma opracować tabelę z wyceną świadczeń. Będzie więc wiadomo, ile kosztuje dany zabieg lub badanie i NFZ nie będzie mógł zapłacić szpitalowi mniej. – To bardzo dobra wiadomość, na którą czekano od dawna. Trzeba mieć świadomość, ile kosztują poszczególne procedury. Wiemy, że większość z nich jest niedoszacowana, ale część jest też przeszacowana. Należy urealnić koszty i nakłady, jest to zarówno w interesie pacjentów, jak i świadczeniodawców – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Tomasz Latos (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia.
Wycena ma być gotowa do końca 2019 r. Ministerstwo będzie korzystać z pomocy zewnętrznych ekspertów, którzy pomogą przy szacowaniu kosztów poszczególnych procedur.
Najpierw zostanie przeprowadzony pilotaż. Ceny za świadczenia zostaną wyliczone w kilku wybranych placówkach. Ma to być przeprowadzone jeszcze w tym roku w czterech szpitalach, trzech warszawskich: Instytucie Kardiologii, Instytucie Psychiatrii i Neurologii, Centrum Zdrowia Dziecka i jednym łódzkim – Centrum Zdrowia Matki Polki.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

