Lewicowy marsz przez instytucje: media, uczelnie, urzędy nabiera w Polsce rozpędu. Pod pozorem „równości” dla rzekomo dyskryminowanych grup społecznych Urząd Miejski w Gdańsku z prezydentem Paweł Adamowiczem na czele narzuca mieszkańcom kolejny destrukcyjny program. Wcześniej przyjęto dofinansowanie z budżetu miasta procedury in vitro, była też skandaliczna broszura „Zdrovve Love”, promująca agresywną edukację seksualną. Teraz władze pracują nad „Modelem na rzecz równego traktowania”, który ma wdrożyć w Gdańsku zapisy Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym.
„Model na rzecz równego traktowania” zawiera 178 tzw. rekomendacji. Organizacje prorodzinne i katolickie walczą o jego odrzucenie, widząc ogromne zagrożenia w projekcie, za którym stoi ideologia gender.
– Wszystko wskazuje, że to jest dyktat środowisk LGBT, a nie tworzenie programu, który by szanował godność każdego człowieka. Widać tam ideologiczne, marksistowskie podejście do problemu równości – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Waldemar Jaroszewicz, przewodniczący Stowarzyszenia Civitas Christiana w Gdańsku.
Grupa obywatelska „Odpowiedzialny Gdańsk”, którą tworzą organizacje prorodzinne, przyjrzała się dokładnie rekomendacjom przygotowanym przez tzw. Zespół Modelu na rzecz Równego Traktowania i zdemaskowała ich prawdziwy cel. W obszernym dokumencie zatytułowanym „Genderowy koń trojański w Gdańsku”, do którego dotarł „Nasz Dziennik”, działacze zwracają uwagę, że „równościowe” postulaty „uderzają w tożsamość małżeństwa i rodziny, seksualizują nasze dzieci, walczą z tradycyjnymi wartościami, kierują wsparcie finansowe z budżetu miasta na działania środowisk LGBT i feministycznych, manipulują ludźmi i opinią publiczną oraz dzielą społeczność lokalną”.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

