Do tej pory udało się oskarżyć i skazać zaledwie dwie osoby związane z tłumieniem robotniczych protestów w czerwcu 1956 r. w Poznaniu. Skazano byłego milicjanta Mariana S. za znęcanie się nad zatrzymanym. Takich przypadków odnotowano prawie 100, ale tylko w jednym udało się zebrać odpowiedni materiał dowodowy.
„W trakcie czynności gromadzono dokumenty archiwalne, analizowano akta osobowe funkcjonariuszy, przesłuchiwano pokrzywdzonych, okazując im tablice poglądowe z fotografiami potencjalnych sprawców, lub przesłuchiwano ich najbliższych (jeśli pokrzywdzeni nie żyją). Jak do tej pory tylko w tym jednym przypadku udało się zgromadzić odpowiednie dowody, które pozwoliły z powodzeniem zakończyć ten wątek w sądzie. Kwestia znęcania się nad zatrzymanymi uczestnikami Wydarzeń jest jednak cały czas otwarta” – stwierdza poznański pion śledczy w swoim komunikacie.
Śledczy podkreślają, że „ówczesne organa procesowe i ścigania, tak w trakcie Wydarzeń, jak i po ich zaistnieniu, nie dokonywały rzetelnych czynności mających na celu ustalenie okoliczności ich śmierci, a tym bardziej sprawców tych czynów”.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

