Ustanowiona przez św. Jana Pawła II w 1992 roku bullą „Totus Tuus Poloniae Populus” archidiecezja szczecińsko- kamieńska nawiązuje tradycją do istniejącej w latach 1140-1535 diecezji pomorskiej z siedzibą biskupią w Wolinie, a potem w Kamieniu Pomorskim. Jej patronem, tak jak Pomorza, jest św. Otton z Bambergu.
Pomorze Zachodnie zostało w 1121 roku podbite i włączone do Polski przez księcia Bolesława Krzywoustego, który pragnął, aby jego pogańscy wciąż mieszkańcy poznali Dobrą Nowinę i przyjęli chrzest. Posłany tam przez księcia z misją chrystianizacyjną ubogi, pokorny mnich Bernard Hiszpan został wyśmiany i pobity przez nieokrzesanych, ale lubujących się w bogactwie Pomorzan. Krzywousty zwrócił się wtedy do biskupa Bambergu Ottona, który był kiedyś nadwornym kapelanem jego ojca, księcia Władysława Hermana i poznał dobrze polską mowę i zwyczaje.
Otton przyjął zaproszenie polskiego księcia i w 1124 roku przybył do Gniezna, skąd wyruszył na misję, obierając za jej patrona św. Wojciecha. Pamiętając o niepowodzeniu poprzednika, poprowadził ze sobą niezwykle okazały orszak ze strażą przyboczną 60 rycerzy pod wodzą kasztelana Pawła z Sanoka, ofiarowaną przez Krzywoustego, sam odziany w drogo zdobione szaty pontyfikalne. Pod Stargardem powitał go z honorami książę Szczecina Warcisław I, który razem z dworem przyjął chrzest. W ciągu ośmiu miesięcy Otton ochrzcił 22 tysiące Pomorzan z Pyrzyc, Cerkwicy, Kamienia Pomorskiego, Kołobrzegu, Białogardu, Kłodna, Lubina oraz Niekładza i założył 11 kościołów. Po zakończonej misji w swojej diecezji był triumfalnie witany jako Apostoł Pomorza.
Kamieńska katedra
Pamiątkę po misji Ottona z Bambergu możemy zobaczyć w Cerkwicy. W tej położonej przy trakcie z Trzebiatowa do Kamienia Pomorskiego wsi, niedaleko XV-wiecznego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, wśród pól, w kępie dębów znajduje się kamienna Studzienka św. Ottona, której powstanie, zgodnie z tradycją, związane jest z pobytem misjonarza w osadzie w 1124 roku. Kiedy biskup spotkał tam wielki tłum pogan chcących przyjąć chrzest, a nie było w pobliżu wody, wówczas uderzył pastorałem w ziemię i wkrótce w tym miejscu wytrysnęło źródło.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

