logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Nie pozostawimy rolników bez pomocy

Piątek, 22 czerwca 2018 (15:31)

W związku z suszą rolnicy po oszacowaniu strat będą mogli liczyć na dodatkową nadzwyczajną pomoc rządu – zapowiedział w piątek minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Dodał, że specjalne komisje szacujące straty mają powstać do końca przyszłego tygodnia. Minister przyznał na konferencji prasowej, że w związku z suszą czekają nas „chude biedne żniwa, bo i plony są mizerne”.

Podkreślił jednocześnie, że rolnicy nie zostaną pozostawieni sami sobie i będą mogli liczyć na nadzwyczajną pomoc rządu. „Nie pozostawimy rolników bez pomocy. Ci wszyscy, którzy ponieśli straty, nie z własnej przecież winy, tylko ze względu na niesprzyjającą aurę będą mogli liczyć na pomoc rządu, na pomoc państwa [...] Sytuacja jest ekstremalna, wymaga też działań nadzwyczajnych i rząd takie będzie podejmować” – zadeklarował.

Ardanowski przypomniał, że obowiązujące przepisy pozwalają na uruchomienie pomocy w formie umorzenia np. składki do KRUS czy składki podatku rolnego, ulgi w zapłacie czynszu dzierżawnego za ziemię, prolongat zaciągniętych zobowiązań. Istnieje też możliwość uzyskania niskooprocentowanego kredytu na wznowienie produkcji przez rolników. A w gospodarstwach, gdzie straty w poszczególnych uprawach wynoszą ponad 70 proc., jest możliwość udzielenia wprost pomocy z budżetu.

Minister dodał, że w związku z suszą polski rząd wystąpi do Komisji Europejskiej, by ta uruchomiła pieniądze z funduszu solidarności. Podkreślił, że takie działanie ze strony Komisji byłyby zasadne, gdyż rolnicy z innych części Europy, szczególnie z północy i centrum kontynentu, cierpią z powodu suszy, braku opadów.

Ardanowski nie wyjaśnił, jak mogłaby wyglądać zapowiadana przez niego nadzwyczajna pomoc polskiego rządu dla rolników. Zwrócił jednak uwagę, że sytuacja wymaga „ponadstandardowych” działań w stosunku do tego, jak to wyglądało w latach poprzednich.

Szef resortu rolnictwa zwrócił jednak uwagę, że aby pomoc mogła zostać uruchomiona, najpierw muszą zostać oszacowane straty – a z tym są problemy. Powiedział, że na blisko 2,3 tys. gmin dotkniętych suszą specjalne komisje szacujące szkody działają jedynie w ponad 200. Przypomniał, że takie komisje powoływane są przez wojewodów na wniosek samorządów lokalnych.

„Tak nie może być [...] Susza jest, rolnicy to sygnalizują, a nie są powoływane komisje do szacowania” – podkreślił.

 

Susza zagraża najbardziej uprawom zbóż jarych, ozimych czy krzewom owocowym. Ze względu na prowadzoną uprawę jest to odpowiednio 92, 88 i 86 proc. gmin w Polsce. Najgorzej jest w północnych i centralnych częściach Polski. Najlepiej jest na południu kraju.

Według informacji przedstawionej przez resort rolnictwa, powierzchnia gruntów ornych zagrożonych suszą dla zbóż jarych wynosi blisko 65 proc., dla truskawek 47 proc., krzewów owocowych 49 proc., zbóż ozimych 48 proc., drzew owocowych 17 proc., dla rzepaku i rzepiku ponad 1 proc.

 

 

NaszDziennik.pl