Uroczystego aktu przekazania dokonała rodzina tego bohatera powstania antykomunistycznego.
Major Marian Bernaciak był jednym z żołnierzy, który uczestniczył w wojnie obronnej 1939 r., przeżył konspirację i dwie okupacje, a po wojnie nie złożył broni. Zginął w komunistycznej obławie 24 czerwca 1946 r.
Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari został przyznany mjr. „Orlikowi” 1 czerwca 1945 r. rozkazem nr 319 Delegata Sił Zbrojnych. Żołnierz nigdy nie odebrał tego odznaczenia. W jego imieniu uczyniła to rodzina, zaledwie trzy tygodnie temu, i zdecydowała o przekazaniu go parafii jako wotum, gdyż – jak przekonywała jego bratanica – „nie ma bardziej godnego miejsca na to odznaczenie”. – Byliśmy przed chwilą świadkami wydarzenia niezwykłego. Bo Order Virtuti Militari przyznany „Orlikowi” to nasza narodowa relikwia. I ta relikwia jest od dzisiaj w świątyni w Rykach. W miejscu tak bardzo związanym z postacią naszego bohatera. To moment niezwykle symboliczny, ale też niezwykle ważny, szczególnie dla młodego pokolenia, tak licznie obecnego na tej uroczystości – powiedział minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Ksiądz kanonik Krzysztof Czyrka, proboszcz parafii pw. Najświętszego Zbawiciela w Rykach i gospodarz wydarzenia, przypomniał, że do dziś Rzeczpospolita nie odebrała odznaczeń osobom, które sprzeniewierzyły się ideałom polskiego żołnierza.
Zauważył przy tym, że bohaterska postawa Żołnierzy Wyklętych spotyka się z potępieniem części społeczeństwa. Do dziś komunistyczna propaganda zbiera owoce. – Wydaje się, że Żołnierze Niezłomni jeszcze nadal nie wyszli z podziemia. Nawet tablice pamięci wzbudzają protesty. Do dziś mjr Bernaciak nie doczekał się ulicy w Rykach. Widzimy, że kilkadziesiąt lat to ciągle za mało, żeby przywrócić prawdę sfałszowaną przez komunistycznych, a potem postkomunistycznych aktywistów – mówił ks. kanonik Krzysztof Czyrka.
Więcej o uroczystości w wydaniu „Naszego Dziennika”.
Galeria z wydarzenia TUTAJ

