logo
logo

Zdrowie

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Wczesny ratunek

Wtorek, 10 lipca 2018 (02:28)

Specjalny program ratowania dzieci nienarodzonych rozwija Ministerstwo Zdrowia.

Do tej pory, w latach 2006-2017, realizowany był „Program kompleksowej diagnostyki i terapii wewnątrzmacicznej w profilaktyce następstw i powikłań wad rozwojowych i chorób płodu – jako element poprawy stanu zdrowia płodów i noworodków”. Teraz resort wdraża nową jego odsłonę, na lata 2018-2020. Jednak już w samym nazewnictwie zaszła bardzo ważna zmiana. Tym razem – jak zaznacza wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko w odpowiedzi na interpelację poseł Anny Sobeckiej (PiS) – program „kompleksowej terapii wewnątrzmacicznej w profilaktyce następstw i powikłań wad rozwojowych i chorób dziecka nienarodzonego”, który uzyskał akceptację ministra w kwietniu, realizowany będzie „jako element poprawy stanu zdrowia dzieci nienarodzonych i noworodków”. Jego wstępny budżet to około 16 mln zł.

Dlaczego zmiana słowa „płód” na „dziecko nienarodzone” w tytule rządowego dokumentu jest tak istotna? – To, jakich słów używamy w publicznym dyskursie, ma znaczenie zasadnicze. Mówienie o „dziecku nienarodzonym” w oficjalnym programie rządowym może stopniowo zmieniać percepcję społeczną w sprawach fundamentalnych, zwłaszcza w sferze aksjologii – ocenia dr Hanna Karp, medioznawca, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

W 2009 r. w ramach ministerialnego programu wykonano 102 zabiegi terapii wewnątrzmacicznej. W roku 2016 już 349. – Jeżeli celem diagnostyki prenatalnej jest dobro dziecka i matki, jeżeli w wyniku tej diagnostyki stwierdzamy nieprawidłowości, które mogą być leczone czy na etapie prenatalnym, czy od razu po porodzie, to jest ona zarówno moralnie, jak i medycznie właściwa i jako taka powinna być przez państwo wspierana – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Bogdan Chazan, ginekolog-położnik.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik