logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Niewygodna komisja

Środa, 25 lipca 2018 (02:10)

Pierwszych przesłuchań przed badającą VAT-owskie przekręty sejmową komisją śledczą możemy spodziewać się w okresie powakacyjnym.

Komisja śledcza ds. VAT jeszcze nie rozpoczęła merytorycznych prac, a ze strony opozycji już pojawiła się inicjatywa nowelizacji uchwały o powołaniu komisji. Posłowie PO wnioskują, by poszerzyć zakres czasowy, jaki ma się znaleźć w zainteresowaniu komisji z lat 2007-2015 także o okres bieżących rządów Prawa i Sprawiedliwości.

– Niestety, komisja nie będzie się zajmować latami 2016-2017, gdzie jest rekordowa luka w VAT – około 90 miliardów, ani rokiem 2018, gdzie luka wyraźnie jest większa i to dotyczy rządów PiS – mówił członek komisji śledczej Zbigniew Konwiński. Poseł PO tłumaczył, że takie wnioski wyciąga z danych jednej z firm świadczących usługi audytorskie i doradcze. Te – przekonywał – wskazują, że za lata 2016-2017 „luka była rekordowa” i wyniosła ponad 90 mld zł, a pierwsze miesiące roku obecnego wskazują, że luka się zwiększa, gdyż „mamy wyraźną różnicę między dynamiką PKB a dynamiką wzrostu wpływów z VAT”.

Jednak zdaniem dr. Mariana Szołuchy z Akademii Finansów i Biznesu Vistula, nie ma podstaw do twierdzenia, że luka w VAT rośnie. – Luka jest coraz mniejsza, co widać we wszystkich wyliczeniach i analizach. Wpływy z podatku VAT do budżetu, podobne jak z innych kategorii podatkowych, począwszy od roku 2016, a nawet końcówki 2015 rosną, mimo że stawki pozostały bez zmian. Jest to teza z gruntu fałszywa – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Szołucha.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski

Nasz Dziennik