logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: arch/ -

Rak politycznej poprawności

Piątek, 4 stycznia 2013 (13:02)

Portal społecznościowy Facebook zawiesił prywatne konta pięciu redaktorów portalu pch24.pl. Konta zostały zawieszone i poddane specjalnej weryfikacji. Sytuacja miała miejsce wczoraj, powtórzyła się także  dziś.

- Dziś w godzinach popołudniowych wszystkie prywatne konta osób obsługujących profil portalu pch24.pl na Facebooku zostały zbanowane na 24 godziny. Stało się to zaledwie kilkanaście godzin po otrzymaniu ostrzeżeń o zawieszeniu konta i komunikatów o rzekomej niezgodności zamieszczanych przeze mnie linków z regulaminem Facebooka – powiedział NaszemuDziennikowi.pl. Paweł Momro, członek redakcji portalu pch24.pl, którego konto jest jednym z pięciu zablokowanych.

Warto podkreślić, że zablokowanie kont administratorów fanpage'u portalu blokuje umieszczanie na nim treści, a co za tym idzie -  i jego funkcjonowanie.

Pierwsze „problemy” członków redakcji konserwatywnego portalu miały miejsce wczoraj, mimo że wcześniej nikt nie informował o łamaniu regulaminu przez redaktorów. - Próbowałem wejść na swoje konto, po czym okazało się, że jestem wylogowany. Przy ponownej próbie zalogowania najpierw Facebook poinformował mnie, że ze względów bezpieczeństwa muszę przejść próbę weryfikacji, m.in. rozpoznać na zdjęciach swoich znajomych. W ogóle słowo „bezpieczeństwo” administracja tego portalu odmienia na wszelkie sposoby. Po zweryfikowaniu otrzymałem komunikat, że pewne treści zostały z mojego konta usunięte – tłumaczył Momro.

Jednocześnie wyjaśnił, że chodziło o wpis umieszczony na fanpage’u pch24, dotyczący artykułu „Homo – aktywiści przyznali, że upodobania seksualne są zmienne”. - Artykuł ten był tak naprawdę jedynie krótką relacją z konferencji, którą zorganizowali aktywiści homoseksualni. Na konferencji tej mówiono, że orientacja seksualna jest czymś, co można zmienić w ciągu życia – dodał nasz rozmówca. Kolejnym krokiem, jaki właściciele zablokowanych wczoraj kont musieli uczynić, było ponowne zapoznanie i zaakceptowanie regulaminu Facebooka. - Wówczas otrzymałem dostęp do swojego konta. Identyczny proces musiała przejść cała redakcja portalu pch24.pl – powiedział Momro, który podkreślił, że fanpage jest samodzielną stroną, którą obsługują administratorzy, ich liczba może być dowolna. - Oczywiste jest to, że na stronie to jedna osoba zamieszcza treści, ale w tym przypadku do odpowiedzialności pociągnięto wszystkich – zaznaczył członek redakcji portalu pch24.pl.

To nie pierwsza zadziwiająca decyzja Facebooka. Od kilku bowiem miesięcy organizowany jest protest wobec kont szydzących i szkalujących chrześcijan, a także wartości przez nich wyznawanych. W ostatnim czasie falę krytyki i oburzenia wzbudziła strona uderzająca w Jana Pawła II, a tym samym we wszystkich katolików. Zmasowana akcja internautów pozostawała bez odpowiedzi portalu społecznościowego. Strona nie została zawieszona, w dalszym ciągu publikowane są na niej karygodne wypowiedzi i fotomontaże obrażające osobę bł. Jana Pawła II. Jedyne działania, jakie podjął Facebook, to zakwalifikowanie strony do „Kontrowersyjnego Humoru”.

Paweł Momro, pytany o ocenę całej sytuacji, zauważył, że „tendencje i preferencje polityczne administratorów Facebooka są już oczywiste”. - Strony, które obrażają – co zauważają nawet osoby niewierzące – błogosławionego Jana Pawła II czy Matkę Teresę z Kalkuty, czyli osoby, które są wyniesione na ołtarze, są pozostawiane i w dalszym ciągu publikuje się na nich obraźliwe treści. Natomiast strony „wymykające się” z linii światopoglądowej, jaką administracja Facebooka wyznaje, są karcone coraz ostrzejszymi działaniami. Zobaczymy, jaki finał znajdzie ta sprawa w odniesieniu do naszych kont i strony facebook.com/pch24 – zaznaczył nasz rozmówca.

Widać, że polityka właścicieli Facebooka nie wobec wszystkich jest jednakowa.

Izabela Kozłowska

Aktualizacja 4 stycznia 2013 (19:45)

NaszDziennik.pl