Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała nadużywanie technologii komputerowych za zaburzenie, umieszczając je w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-11.
Jak wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Mariusz Jędrzejko, dyrektor naukowy w Centrum Profilaktyki Społecznej, decyzja WHO stwarza podstawę prawną i medyczną do rozpoczęcia procedury leczniczo-terapeutycznej tego zaburzenia. – To jest bardzo dobra wiadomość. Decyzja WHO nie wskazuje jednak na chorobę, lecz na zaburzenie (po angielsku disorder). Nadużywanie technologii cyfrowych prowadzi do takich zmian w ośrodkowym układzie nerwowym, które powodują zachowania kompulsywne. Decyzja WHO porządkuje ważne zjawisko społeczne w świetle jego leczenia i ścieżki terapeutycznej – tłumaczy ekspert.
„Gaming disorder”, czyli zaburzenie w wyniku nadużywania technologii komputerowych, może stanowić problem co najmniej 2 milionów Polaków. WHO podaje zespół cech, którymi się ono charakteryzuje. Są to: powtarzające się od ponad roku częste granie, podczas którego gracz traci poczucie samokontroli, priorytetowe traktowanie grania, co powoduje zaniedbanie innych zainteresowań i codziennych czynności, kontynuowanie grania pomimo doświadczenia negatywnych konsekwencji w życiu osobistym i społecznym.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

